Jak interpretować horoskop meczu

Skoro ośmiornica Paul potrafiła przewidzieć rezultaty meczów na ostatnim Mundialu w RPA, to tym bardziej powinien sobie z takim zadaniem poradzić astrolog.

Reguły astrologii sportu, mające na celu wytypowanie zwycięzcy meczu piłki nożnej, opierają się na astrologii wojny rozwijanej przez mistrzów arabskich, średniowiecznych i renesansowych. Rozgrywki sportowe to wprawdzie nie konflikt zbrojny, aczkolwiek zachodzi tu taka sama sytuacja archetypowa, w której dwie strony walczą o trofeum. Mamy więc faworyta i zagrażającego jemu zwycięstwu przeciwnika, rywala. To, który z nich faktycznie okaże się silniejszy, który ma większe szanse wygrać, pokaże horoskop postawiony na moment rozpoczęcia meczu.

Interpretacja takiego horoskopu opiera się na podobnych zasadach, jak analiza horoskopu wojny. Na przykładzie astrologicznych pism Guido Bonattiego (ok. 1210-1295) i Nicholasa Culpepera (1616-1654) temat ten obszernie przedstawiłem w książce Reguły astrologii tradycyjnej, w której pokazałem, że te same prawidła z powodzeniem można stosować również w przypadku przewidywania rozgrywek politycznych, jakimi są wybory parlamentarne bądź prezydenckie.

Tym niemniej horoskop meczu obrazuje w sumie dość specyficzny konflikt, dlatego tutaj mamy do czynienia jedynie z bazową formą astrologii militarnej. Przy ocenie horoskopu meczu kierujemy się skrajnie zredukowanymi kryteriami. Sprowadzają się one do analizy położenia sygnifikatorów faworyta, którymi są władca ascendentu (dom I) i władca medium coeli (dom X), oraz sygnifikatorów przeciwnika – władca descendentu (dom VII) i imum coeli (dom IV), oczywiście chodzi o władców tradycyjnych. Należy sprawdzić, czy znajdują się oni na osi (jeżeli tak, to której i od której strony), czy tworzą koniunkcję bądź opozycję z Punktem Szczęścia (liczonym według Ptolemeusza), a przede wszystkim należy ustalić, czy któryś z nich jest aspektowany przez Księżyc (aspektem aplikacyjnym w obrębie 5° do maks. 7°).
Istotną rolę odgrywają również antiscion (punkty lustrzane) Punktu Szczęścia oraz władców ASC i DSC. Nie bierzemy natomiast pod uwagę położenie w znakach (godności podstawowe są ignorowane), w także w domach (chyba że sygnifikator znajduje się na osi). Zwracamy uwagę za to na węzły księżycowe, spalenia i w mniejszym stopniu także na planety transaturnowe, zwłaszcza na Urana (nieoczekiwany benefik, wyłącznie gdy jest na osi) i Plutona (malefik).

Szczegóły tej metodologii zostały wyłożone w książce Johna Frawleya Sports Astrology (Appentice Books, London 2007, s. 70-122), na której się opieram – uważam ją za najlepszą tego typu pozycję na rynku wydawniczym.

To, w jaki sposób stosować te metody, pokazują poniższe przykłady.

Jest to horoskop sławetnego meczu Hiszpania – Korea Płd. rozegranego podczas Mundialu 2002, w którym ewidentnym faworytem była Hiszpania reprezentowana przez Marsa (ASC) i Słońce (MC). Korea zaś to Wenus (DSC) i Saturn (IC). Księżyc idzie pustym kursem, więc nie tworzy żadnego aspektu i tym samym nie wskazuje on zwycięzcę. Do Punktu Szczęścia i do jego antiscion też nie ma żadnych aspektów, więc i tutaj nie znajdziemy wskazówki. Mamy za to Wenus (Korea) w koniunkcji z MC od strony IX domu, co oznacza, że to Korea kontroluje zwycięstwo Hiszpanii (tzn. zabiera je jej), oraz Saturna w nieco ponad dwustopniowej koniunkcji z beneficzną Głową Smoka. To są jednoznaczne wskaźniki zwycięstwa Korei, która nieoczekiwanie ten mecz wygrała.

Powyżej finałowy mecz na Mistrzostwach Europy w 2008 roku. Hiszpania była faworytem, więc reprezentuje ją Saturn i Mars. Niemców zaś powinien symbolizować Księżyc, bo jest władcą DSC, ale w takim przypadku trzeba od tego odstąpić, ponieważ Księżyc mówi tylko i wyłącznie o przebiegu meczu. W związku z tym za głównego sygnifikatora drużyny niemieckiej należy przyjąć dyspozytora Księżyca, którym jest w tym horoskopie Wenus (Księżyc w Wadze). Jak widać, Wenus jest tu również władcą IV domu.

Saturn nie zmierza ani do DSC, ani do Punktu Szczęścia, Wenus zaś jest wprawdzie w VII domu, ale zdecydowanie za daleko od DSC, by mogła mieć znaczenie. Jest też spalona, chociaż słabo, bo w horoskopie meczu orba spalenia rozciąga się jedynie na 2 stop. Wenus zmierza trygonem do Punktu Szczęścia, co premiuje Niemcy, chociaż Punkt Szczęścia znajduje się w X domu (Hiszpania).

Tym niemniej ostatnie słowo należy do Księżyca. Jak widać, zmierza on do Marsa, który jest władcą X domu, a więc domu zwycięstwa Hiszpanów. I to oni ten mecz wygrali z wynikiem 1:0.

W horoskopie meczu czasami widać również remis, choć z reguły jest on trudny do wychwycenia. Jakkolwiek poniższy przykład doskonale go ilustruje.

Wiele spodziewano się po towarzyskim meczu pomiędzy Rosją i Litwą, tym niemniej żadna strona nie wygrała. Był remis. Dlaczego? Jak widać Mars, władca ascendentu, znajduje się na MC, co daje przewagę stronie rosyjskiej (to ona była faworytem tego spotkania). Jakkolwiek władca IC, Jowisz, jest na DSC, co z kolei daje przewagę Litwie. Szanse są więc wyrównane. Księżyc w X domu mógłby wskazywać na zwycięstwo Rosjan, lecz jednocześnie zmierza on do aspektu z Jowiszem, co z kolei przechyla szale na stronę litewską. Stąd mecz zakończony remisem.

Niestety, zdarzają się także horoskopy, które kompletnie się nie sprawdzają, i to niezależnie od tego, czy posługujemy się uproszczoną metodologią Frawleya, czy rozbudowanymi regułami astrologii wojny. I nie chodzi wyłącznie o to, że niektóre mecze są mniej istotne, więc i horoskop jest bez znaczenia. Takie „kłamliwe” horoskopy zdarzają się także w spotkaniach pucharowych. Jednym z nich jest na przykład finałowy mecz Niemcy-Czechy rozegrany podczas Mistrzostw Europy w 1996 roku.

Nie ma w tym horoskopie żadnych wskazań na zwycięstwo faworyta, czyli drużyny niemieckiej. Władca MC jest na DSC od strony VII domu, więc to rywal (Czechy) kontroluje zwycięstwo faworyta. Do tego władca IC jest na DSC, co jeszcze bardziej powinno umacniać przeciwnika. Punkt Szczęścia za daleko od DSC, by miał tu mieć znaczenie. Z kolei Księżyc w obrębie 5, a nawet 7 stop. nie tworzy aspektu do żadnego sygnifikatora (dopiero po 10 stop. znajdzie się w koniunkcji z władcą ASC, ale to zdecydowanie za szeroka orba). Horoskop ten ewidentnie pokazuje porażkę faworyta, ale stało się inaczej. W dogrywce tzw. złoty gol strzelił piłkarz niemiecki. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Niemiec.

 

Trzeba być naiwnym, oczekując stuprocentowej korelacji pomiędzy wskazaniami astrologicznymi a faktycznym stanem rzeczy. Kwestia zasadnicza sprowadza się jednak do ustalenia, ile takich chybionych horoskopów się zdarza? Trudno powiedzieć, nikt nie robił statystyk na szerszą skalę (B. Brady i L. Lehman sprawdzały kiedyś reguły wojny na mistrzostwach tenisowych Australian Open w 1996 roku i wyszła im korelacja wynosząca 65%) . Na własny użytek testowałem zaledwie kilkadziesiąt horoskopów meczów i co najmniej połowa idealnie pokazywała rezultat, 30% horoskopów było nieczytelnych i nie można było jednoznacznie określić zwycięzcy, natomiast 20% pokazywało kompletnie błędny rezultat. Trzeba więc mieć świadomość, że co najmniej co czwarty horoskop tegorocznych Mistrzostw Europy błędnie będzie pokazywał zwycięzcę.

Nie jestem w stanie przedstawiać sukcesywnie horoskopów wszystkich meczów, jakie zostaną rozegrane na Euro 2012, ale te najważniejsze postaram się na blogu z wyprzedzeniem omówić.

11 myśli nt. „Jak interpretować horoskop meczu

  1. Gdzieś na forum astrologicznym (chyba Gazety Wyborczej) był temat horoskopu meczu. Chciałem zwrócić uwagę, że np. Londyn posiada kilka drużyn na poziomie I i II ligi. Często kilka spotkań rozpoczyna się o tej samej godzinie, a odległość między stadionami nie jest duża. I raczej nie jest tak, że jednocześnie wszyscy faworyci tych spotkań wygrywają czy przegrywają.

  2. A czy na zwycięstwo Niemców nie wskazuje jednak Głowa Smoka na Mc po stronie X domu? A tym samym Ogon Smoka w koniunkcji z IC od strony IV domu na porażkę Czechów? Wenus, władca X domu jest w trygonie z MC i Głową Smoka ( pewnie aspektów nie bierze się pod uwagę w horoskopach meczów, ale aż kłuje w oczy ten aspekt ). Ponadto Wenus retrograduje, czyli jakby wycofuje się z pola Czechów, zachowuje się niestandardowo.Tym samym, powyższe czynniki mogą wskazywać na nieoczywiste, ale jednak – o włos – zwycięstwo Niemców.

    • > A czy na zwycięstwo Niemców nie wskazuje jednak Głowa> Smoka na Mc po stronie X domu? A tym samym Ogon Smoka w> koniunkcji z IC od strony IV domu na porażkę Czechów?Niestety, nie. Węzły na osiach to czynnik trzeciorzędowy.> Wenus, władca X domu jest w trygonie z MC i Głową Smoka (> pewnie aspektów nie bierze się pod uwagę w horoskopach> meczów, ale aż kłuje w oczy ten aspekt ). Aspekty bierze się pod uwagę, ale do osi wyłącznie koniunkcje i opozycje. Resztę się pomija. > Ponadto Wenus> retrograduje, czyli jakby wycofuje się z pola Czechów,> zachowuje się niestandardowo.Owszem, to byłby jakiś trop, ale dlaczego akurat on miałby rozstrzygnąć o zwycięstwie Niemiec, skoro inne czynniki wskazują na wygraną Czech? > Tym samym, powyższe czynniki mogą wskazywać na> nieoczywiste, ale jednak – o włos – zwycięstwo Niemców.Jak się zna wynik, tak to może wyglądać, ale czy przed meczem też by Pani obstawiła przegraną Czech?

  3. Dlaczego w interpretacji horoskopu meczu finałowego przy leżącym na DSC Raku bierzemy nie bierzemy pod uwagę Księżyca, a jego dyspozytor – Jowisz?

  4. Dlaczego w interpretacji horoskopu meczu finałowego przy leżącym na DSC Raku bierzemy nie bierzemy pod uwagę Księżyca, a jego dyspozytor – Jowisz?

    • Dlatego, że w horoskopie meczu Księżyc mówi o przebiegu meczu, a poprzez aspekty do sygnifikatorów nierzadko wskazuje na zwycięzcę. Sam więc nie może być sygnifikatorem którejkolwiek ze stron, dlatego przyjmuje się, że jeżeli oś ASC/DSC wypada w Raku, to sygnifikatorem tej drużyny jest nie Księżyc, lecz dyspozytor Księżyca, czyli władca znaku, w którym przebywa Księżyc. No i nie dotyczy to tylko meczu finałowego, ale każdego.

  5. Faktycznie ten horoskop jest bardzo rozczarowujący, przeanalizowałam go i ciężko coś znaleźć po stronie faworyta. Może trzeba jednak zwrócić uwagę na maleficzny wpływ Saturna, który jest blisko IC i działa na niekorzyść oponenta? Frawley w swym opracowaniu zwracał uwagę na tę rolę Saturna. Trzeba to koniecznie zbadać w innych horoskopach…

  6. Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl. Czy na pewno rozpoczęcie meczu było o 19:00? Czy wcześniej nie było prezentacji drużyn, odśpiewania hymnu itd? Wystarczyłoby, aby „kick-off” odbył się 10 min. później i już horoskop wskazywałby na zwycięstwo faworyta.

    • Na pewno mecz się rozpoczął punktualnie. A ten Saturn na IC (zresztą wraz z południowym węzłem) byłby pewną wskazówką, ale czy on anuluje pozostałe wskaźniki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.