Książka: Przesłanie Chirona (nowe wydanie)

Nakładem wydawnictwa Studio Astropsychologii ukazała się właśnie moja nowa książka o Chironie – Przesłanie Chirona – rana i uzdrowienie. Jest to drugie wydanie, uzupełnione, poprawione i rozszerzone, a w niektórych miejscach całkowicie zmienione. Po raz pierwszy Przesłanie Chirona ukazało się w lutym 1997 roku i przez wiele lat książka była obecna na rynku. Jednak po wyczerpaniu nakładu pozycja stała się właściwie niedostępna. Przyszła więc pora na reedycję i na wprowadzenie ważnych zmian.

Poniżej zamieszczam fragmenty Przedmowy do wydania drugiego, w której skrótowo prezentuję temat oraz objaśniam, na czym polegają zmiany wprowadzone do nowego wydania książki.

[…]
Mimo że przez ostatnie dziesięciolecia w astrologii dokonał się wyraźny postęp, to jednak nigdy nie zapomniano o podstawowej zasadzie, na której ufundowana jest cała filozofia astrologii. Ta zasada została dobrze opisana w pierwszej zwrotce słynnego, starożytnego traktatu alchemiczno-ezoterycznego Tabula Smaragdina Hermesa Trismegistosa. W sparafrazowany sposób brzmi ona następująco: „Jak na górze, tak na dole”. Bez względu na to, w którą stronę astrologia będzie się rozwijać, ta zasada nigdy nie przestanie obowiązywać. I to właśnie z tego powodu nie wolno nam ignorować nowych obiektów odkrywanych na niebie, obojętnie, który nurt astrologii jest nam bliższy. Astrologia traktuje Układ Słoneczny jako swoisty Makrokosmos, dlatego widzi w nim archetyp powszechnego porządku i wzór dla Mikrokosmosu, jakim jest człowiek. Każda zmiana, która pojawia się na niebie, to znak. Każda odkrywana planeta to budzenie się nowego archetypu, skok ewolucyjny oraz zapowiedź zmiany, jaka dokona się w globalnym micie świata. Odkrycie w 1977 roku małego ciała niebieskiego, które później otrzymało imię centaura Chirona, to również zapowiedź ważnej modyfikacji mitu świata.

Chiron tym się różni od pozostałych nowo odkrywanych obiektów, w tym także planet, że niemal natychmiast po ogłoszeniu odkrycia, przyciągnął uwagę astrologów, którzy z wielkim entuzjazmem wzięli go na swój warsztat. W niespełna miesiąc opublikowano efemerydy i uzgodniono astrologiczny symbol Chirona, który zresztą bardzo szybko został przez wszystkich zaakceptowany. Rok później astrologowie skupieni wokół Zane’a B. Steina zaczęli wydawać biuletyn The Key, w którym zamieszczano materiały poświęcone wyłącznie obserwacjom Chirona. W 1979 roku Zane Stein opublikował pierwszą książkę na temat nowo odkrytego obiektu – The Meaning of Chiron, która zresztą do dziś jest czytana. Od tego czasu ukazało się na całym świecie mnóstwo książek i artykułów. Chiron stał się początkowo symbolem nowych czasów, Nowej Ery zmierzającej do ustanowienia światowego pokoju, ale później dostrzegano w nim również katalizator ważnych przemian społecznych.

Zainteresowanie Chironem z upływem lat wcale nie słabło. Wręcz przeciwnie, wieści o tej małej planetce docierały do wielu krajów, w tym także do Polski. Pod koniec 1995 roku, a więc ponad 12 lat temu, pracowałem nad pierwszą swoją książką, która dwa lata później ukazała się w wydawnictwie Studio Astropsychologii. Była to dość obszerna, a zarazem pierwsza na naszym rynku tego typu publikacja poświęcona Chironowi, którą zatytułowałem Przesłanie Chirona. Od tamtej pory pogłębiło się moje rozumienie tej małej planety, więc gdy Wydawca zwrócił się do mnie z propozycją reedycji książki, postanowiłem wprowadzić pewne zmiany do poprzedniego wydania.

Największe zmiany obejmują pierwsze trzy rozdziały książki, które w dużej mierze napisałem na nowo. Uzupełnione zostały informacje o odkryciu Chirona, poszerzone są też rozważania na temat interpretacji mitu o centaurze Chironie. Z kolei w części, gdzie analizuję aspekty Chirona, dodałem podrozdział zawierający wstępne uwagi odnoszące się do nowo odkrytej „planety” Eris i jej znaczenia w konfiguracjach z Chironem. Całkowicie zmienił się natomiast rozdział ostatni, w którym analizuję kilka przykładów położenia Chirona w horoskopach znanych ludzi. Spore uzupełnienia dotyczą także bibliografii. Poza tym zasadnicza zawartość książki się nie zmieniła, bo i przesłanie Chirona wciąż jest takie samo.

Interpretacja Chirona należy dziś do standardów współczesnej astrologii. Świadczą o tym choćby światowe rynki, na których pojawia się coraz więcej nowych pozycji na temat tej małej planety. Nikt już obecnie nie tworzy astrologicznych programów komputerowych nie uwzględniających pozycji Chirona, bo taki produkt uznano by za wybrakowany. Chiron po prostu zdobył uznanie astrologów, ponieważ sprawdził się jako silny i wyrazisty sygnifikator, którego nie można pominąć w interpretacji horoskopu. Z powodzeniem stosuje się go niekiedy nawet w astrologii horalnej słynącej ze swego nieugiętego konserwatyzmu i żelaznych reguł, które są tak sztywne, że rzadko kiedy jakiekolwiek nowinki przenikają do tej obarczonej dużym rygoryzmem astrologii.

Ale Chiron nie jest żadną infantylną nowinką ani też modą astrologiczną, która prędzej czy później przemija. Chiron cały czas nas zaskakuje. Najpierw ogłoszono go dziesiątą planetą, później uznano za zagubioną planetoidę, następnie, gdy odkryto „braci” Chirona – Pholusa i Nessusa – zaliczono go wraz z nimi do odrębnej klasy ciał niebieskich, tzw. Centaurów, które przybyły do nas z obrzeży Układu Słonecznego, by ostatecznie stwierdzić, że Chiron przejawia również aktywność kometarną i jest czymś na kształt pół komety i pół planetoidy, tak samo jak w mitologii jest on pół koniem i pół człowiekiem.

Mimo że Chiron nie jest planetą, to jednak jego oddziaływanie w horoskopie bywa niekiedy zaskakująco silne. On po prostu zachowuje się jak planeta. Co więcej, Chiron może być również swoistym kluczem do całego horoskopu, stać się symbolem wyzwolenia, wyrazem wolnej woli, a więc przejścia z ograniczonego i ciasnego świata Saturna do wolności reprezentowanej przez Urana. Na horoskopowe znaczenie Chirona można również patrzeć od strony psychologii transpersonalnej. Kim Wilber, twórca tej dyscypliny, wyodrębnił w swym opisie struktury i ewolucji świadomości tak zwany poziom centaura utożsamiany z bramą otwierającą fazę transpersonalną. A przecież Chiron w astrologii stanowi bramę do świata Urana, Neptuna, Plutona i Eris, czyli właśnie do planet transpersonalnych. Warto dodać, że Kim Wilber przedstawił tę fundamentalną teorię w 1977 roku, kiedy ukazała się jego książka Spectrum of Consciousness. Było to więc w tym samym roku, w którym odkryto pierwszą centaurową planetkę, a moment ten zresztą okazał się przełomowy dla  rozwoju psychologii transpersonalnej. Chiron rzeczywiście jest więc tym skokiem ewolucyjnym, który z całą swą archetypową mocą zapowiada każda nowo odkryta planeta, każdy ważny obiekt dostrzeżony na niebie. Zmiana na niebie symbolizuje zmianę na ziemi, Mikrokosmos wciąż przegląda się w Makrokosmosie, bo przecież „jak na górze, tak na dole”.

Można uprawiać astrologię bez Chirona, ale nie można bez niego w pełni zrozumieć horoskopu, bo Chiron to klucz pozwalający otworzyć drzwi do świata, z którego wyszliśmy i do którego kiedyś powrócimy; do świata, który jest ludzki, a jednocześnie ponadludzki; który jest pierwotny, a zarazem boski. Chiron to po prostu klucz do Duszy Świata.

 

8 thoughts on “Książka: Przesłanie Chirona (nowe wydanie)

  1. Witaj Piotrze!Gratulacje! Zaintrygowała mnie fragment twojej wypowiedzi:”Z powodzeniem stosuje się go niekiedy nawet w astrologii horalnej słynącej ze swego nieugiętego konserwatyzmu i żelaznych reguł, które są tak sztywne, że rzadko kiedy jakiekolwiek nowinki przenikają do tej obarczonej dużym rygoryzmem astrologii.”Czy możesz podać, kto stosuje Chirona w horarnej? Pierwszy raz słyszę o takim przypadku, a chętnie przeczytałaby interpretację horoskopu pytaniowego z uwzględnieniem Chirona.PozdrawiamIza Podlaska

    • Witaj Izo,napisałem, że niekiedy się go stosuje, bo tradycyjni astrologowie niechętnie patrzą nawet na planety nowożytne, a co dopiero na Chirona. W horoskopie horalnym na pewno stosuje go Zane Stein oraz inni astrologowie „chironowi”. Położenie Chirona w domu horoskopu horalnego mogłoby mówić o sposobie rozwiązania danego problemu, które jest treścią pytania. Czasami może też wskazywać na rozstrzygające rozwiązanie albo zapowiadać wydarzenie, które wkrótce okaże się przełomowe (szerzej piszę o tym na s. 171 nowego wydania).Niedawno jak wczoraj robiłem pewien horoskop horalny na pytanie „Czy bliska mi osoba przeżyje?” Jest bowiem ciężko chora i lekarze cały czas się zastanawiają, czy podejmować dalsze leczenie. Horoskop był raczej pesymistyczny, ale nie beznadziejny. Tak się złożyło, że Chiron w koniunkcji z Neptunem był w X domu (po konwersji, tzn. licząc nie od ascendentu, lecz od domu sygnifikującego osobę chorą, w tym przypadku był to dom VI – siostra matki). Było dla mnie jasne, że konieczna jest zmiana leczenia (w horalnym decumbiturze X dom to sposób leczenia), która może przynieść jakieś przełomowe rezultaty. Chiron/Neptun może wskazywać też na dalszą farmakoterapię lub nawet chemioterapię.Natomiast dla pytającego, czyli dla mnie, Chiron wypadł w III domu, co zrozumiałem, że musze szukać informacji o możliwości przewiezienia pacjentki do specjalistycznego ośrodka. Wszystkie potrzebne informacje zebrałem, sprawa jest jasne i teraz czekamy na decyzję lekarzy, którzy w tym szpitalu, w jakim pacjentka się znajduje, powoli wyczerpują wszystkie dostępne im środki terapii. Sprawa jest w toku, więc nie wiem, jak się to ostatecznie skończy, horoskop – jak już wspomniałem – nie jest zbyt pomyślny, ale teraz już wiem, że zamiast myśleć o hospicjum można spróbować jeszcze innego leczenia.Jak się uda, to może jeszcze ustalę horoskop przyjęcia do szpitala, bo niestety natalnym nie dysponuję – ciotka nie zna swojej godziny urodzenia.Z pozdrowieniami

      • witaj Piotrze!,Bardzo dziękuję za miłe spotkanie po wykładzie dla czytleników Nieznanego Świata. A od czego jest astrologia medyczna? podaj więcej informacji o chorej i decumbitur.pozdrawiam

      • Dzieki, to bylo bardzo ciekawe, jakbys mi podal date tego postawienia horoskopu, to chetnie go sobie jeszcze na prywatny uzytek przeanalizuje. Wielu astrologow klasycznych uzywa w horarnej Urana, Neptuna i Plutona, ale zdania sa podzielone co do efektow. Sue Ward w ogole nie uzywa (ale ona scisle trzyma sie Lilly’ego), Frawley tez nie, ale Derek Appleby czy Lee Lehman tak. Co, co uzywaja, twierdza, ze te nowe, pokoleniowe planety nigdy nie daja im glownej odpowiedzi, moga jedynie dodac cos do obrazu zarysowanego przez planety klasyczne. Jeszcze raz dzieki za interpretacje, zwroce uwage na Chirona w mojej bazie horoskopow horarnych.Pozdrawiam cie serdecznie

        • Też uważam, że Uran, Neptun i Pluton zbyt wolno się poruszają, a przez to stanowią jakby tło, a nie główny motyw. Tym niemniej jestem zwolennikiem brania pod uwagę wszystkich planet, ale w horalnej rzeczywiście trzeba umieć je stosować. Gdyby Lilly żył dzisiaj, na pewno korzystałby z planet nowożytnych. A pytanie, czy „Ciocia przeżyje?”, to znaczy, „Czy wyjdzie ze szpitala?”, zostało postawione 15 kwietnia 2008 o godz. 22:22 (= 20:22 GMT) w Bydgoszczy.Dom, który sygnifikuje osobę, o którą pytam, to może być zarówno dom VI (siostra matki), jak i VII (druga osoba). Tak czy owak władca się nie zmieni. Ciekaw jestem, co dostrzeżesz w tym horoskopie.

          • Wreszcie udało mi się ustalić decumbitur. Jest to horoskop postawiony na moment przyjęcia do szpitala. Było to 8 kwietnia 2008 roku o godz. 7:45 (= 5:45 GMT), Miechów (woj. małopolskie). Jeśli Iza lub Darek macie ochotę, to bardzo proszę o komentarz. Dla mnie horoskop jest bardzo czytelny i chyba dość jednoznaczny.

          • Witaj Piotrze,popatrze na oba horoskopy dzisiaj i cos napisze w nocy. Przepraszam, ze sie nie odzywalam, ale mam tez podobne zmaieszanie co ty w rodzinie i do tego sama mam grype. Przykro mi z powodu twojej cioci, chetnie spojrze, jak sie gwiazdy ulozyly w tych horoskopach.Pozdrawiam

  2. Witaj Piotrze!Gratulacje! Zaintrygował mnie fragment twojej wypowiedzi:”Z powodzeniem stosuje się go niekiedy nawet w astrologii horalnej słynącej ze swego nieugiętego konserwatyzmu i żelaznych reguł, które są tak sztywne, że rzadko kiedy jakiekolwiek nowinki przenikają do tej obarczonej dużym rygoryzmem astrologii.”Czy możesz podać, kto stosuje Chirona w horarnej? Pierwszy raz słyszę o takim przypadku, a chętnie przeczytałaby interpretację horoskopu pytaniowego z uwzględnieniem Chirona.PozdrawiamIza Podlaska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.