Kto wygra wybory prezydenckie 2015?

Z astrologicznego punktu widzenia termin wyborów prezydenckich został dobrze przemyślany. Jeśli bowiem sporządzi się horoskop na dzień 10 maja 2015 roku (na dzień, to znaczy na wschód słońca), wówczas rywal Bronisława Komorowskiego, symbolizowany przez siódmy dom i jego władcę, jest całkowicie znokautowany. W domu siódmym znajduje się bowiem maleficzny Saturn, zaś władca descendentu, Mars nie dość że jest w pierwszym domu, a więc jest kontrolowany przez faworyta, to w dodatku znajduje się w detrymencie.

Wybory prezydenckie (I tura)

Tymczasem władca pierwszego domu może nie jest najsilniejszy, bo zaledwie w swojej troistości (Wenus w Raku), za to Merkury (władca domu drugiego) znajduje się w pierwszym i jest w domicylu, czego nie można powiedzieć o władcy domu drugiego liczonego od siódmego (dom ósmy), czyli o Jowiszu.

Czy to wystarczy, by wygrać w pierwszej turze?

Być może nie. Jeśli zatem pójdziemy do urn 24 maja, sytuacja astrologiczna nieco się zmieni. Rywal reprezentowany jest przez Jowisza, który wraz z Księżycem znajduje się w domu czwartym, a to jest dom dziesiąty liczony od siódmego, toteż widać wielką presję na najwyższy urząd w państwie. Niestety, Saturn na descendencie mocno osłabia Andrzeja Dudę, tak samo jak Prezydenta osłabia Mars w pierwszym domu. Wzmacnia natomiast Merkury, który jest władcą ascendentu, jest w domicylu i przebywa w domu pierwszym. To najlepsza z możliwych pozycja dla władcy ascendentu. Wniosek płynie z tego jednoznaczny: Bronisław Komorowski powinien wygrać wybory prezydenckie.

Wybory prezydenckie (II tura)

Horoskop natalny Komorowskiego (zob. w Bazie horoskopów PTA) też ma pewną istotną przewagę nad horoskopem Andrzeja Dudy. Prezydent ma bowiem władcę ascendentu (Wenus) i władcę Słońca (Merkurego) w koniunkcji z gwiazdą królewską – Aldebaranem (9° 07´ Bliźniąt). Tymczasem Duda ma Saturna w tym miejscu, lecz z uwagi na brak godziny urodzenia nie wiadomo, jaką ten Saturn odgrywa rolę.

Szerzej na ten temat będę mówił w czasie wykładu „Rola gwiazd stałych w horoskopach prezydentów Polski”, który odbędzie się w ramach dwudniowego seminarium „Weekend z astrologią polityczną – seria sześciu wykładów” (13-14 czerwca 2015) organizowanego przez Polskie Towarzystwo Astrologiczne.

[11.05.2015: Horoskop pierwszej tury wyborów nie sprawdził się modelowo. Faworyt sondaży, jakim był Bronisław Komorowski, a którego przyporządkować należało do domu pierwszego, nie miał w tym kosmogramie wielkich szans, mógł jedynie bazować na słabości konkurentów. Ci zaś – wbrew przewidywaniom – okazali się nokautujący i na prowadzenie wysunął się główny rywal – Andrzej Duda, który zdaje się jest teraz faworytem (notabene nie znam astrologa, który przewidział taką sytuację). Horoskop drugiej tury zaś z pewnymi zastrzeżeniami opisanymi wyżej promuje właśnie faworyta. O tym, jak astrologowie przewidują wyniki wyborów piszę w notce wyżej.]

duels

39 thoughts on “Kto wygra wybory prezydenckie 2015?

  1. hahaha wchodzę na tę stronę dla beki bo zawsze bawi mnie to astrologiczne uzasadnianie pańskich preferencji wyborczych które są aż nazbyt widoczne (ilustracja podchodzi wręcz pod przestępstwo). Każdy astrolog porównujący horoskopy głównych kontrkandydatów widzi to co pan stara się zamilczeć. Nie rozumiem tylko po co wyciera pan sobie gębę astrologią, lepiej zatrudnić się gdzieś gdzie przynajmniej zapłacą panu za propagandę

      • Tak, a zaraz potem pisze pan: „Wniosek płynie z tego jednoznaczny: Bronisław Komorowski powinien wygrać wybory prezydenckie.”

        i wcześniej: „Z astrologicznego punktu widzenia termin wyborów prezydenckich został dobrze przemyślany. Jeśli bowiem sporządzi się horoskop na dzień 10 maja 2015 roku (na dzień, to znaczy na wschód słońca), wówczas rywal Bronisława Komorowskiego, symbolizowany przez siódmy dom i jego władcę, jest całkowicie znokautowany.”

        Czyli podsumowując mniej propagandy więcej astrologii, a to pańskie bronienie się, że „mówiłem przecież że być może wygra!” jest raczej żałosne.. Sorry ale ja złamanego grosza bym panu nie zapłacił za prognoze astrologiczną typu: wszystko wskazuje że wygra Komorowski ale być może nie wygra.. Żenada.

  2. Tak sobie czytam te manipulacje dyrdymały i jedno muszę stwierdzić. Nieźle Pan buduje zdania. Żadnych konkretów, same wątpliwości i jeszcze się Pan głupio tłumaczy. Jak to ktoś napisał, ściema i już:-)

  3. I po co było tak ryzykować i stawiać horoskop, nie znając godziny urodzenia kontrkandydata… 😀 Teraz niestety to Pan sam się znokautował.. 🙂 Przynajmniej jeśli chodzi o prognozę dla I tury.
    Może trzeba było najpierw sporządzić horoskop horarny do prognozy, którą Pan tu zamieścił z pytaniem, czy moja prognoza będzie właściwa?
    Z pozdrowieniami 🙂

  4. To teraz z Piotrowskiego będą robić sobie żarty! Ja uważam Pana za niezłego astrologa ale tym razem Panu nie wyszło….. Wydaje mi się że popiera Pan Komorowskiego i tyle. Trzeba też jasno powiedzieć że nikt z astrologów czy jasnowidzów nie trafił wyników wyborów ……oprócz Jasnowidza Jackowskiego który 6 marca 2015 r dla Gazety Warszawskiej stwierdził że Komorowski nie wygra tych wyborów. Moim zdaniem jeśli opozycja przypilnuje II tury wyborów w komisjach wyborczych to duże szanse ma wygrać Andrzej Duda. Ludzie są zmęczeni PO i 8 latami rządów-afer .Wszyscy chcą zmian! ale PO i jej służby będą walczyły do końca! Ja popieram Andrzeja Dudę! Jeśli on nie wygra i opozycja nie przejmie władzy to losy Polski są już przesądzone. Polski już nie będzie tylko teoretycznie ale i praktycznie!

  5. Horoskop dobrze pokazuje zwycięzcę. Tylko astrolog źle umiejscowił faworyta. Przecież pod koniec kampanii to Duda był w sondażach faworytem.

  6. Sporządzanie horoskopu na wschód słońca, a nie na faktyczną godzinę wyborów 7.00 (w dodatku gdy jest ona znana!) jest niedopuszczalnym błędem, wynikającym z przemędrkowania. W astrologii jak w życiu liczą się przede wszystkim FAKTY. To, że siebie Pan dyskredytuje to Pana osobista sprawa, ale kto daje Panu prawo do dyskredytowania tej szlachetnej wiedzy, jaką jest astrologia?

  7. Moim zdaniem błąd może tkwić w metodzie, astrologii militarnej. Kilka razy próbowałem zastosować ją do meczy bokserskich (licząc na rozpoczęcie pojedynku) i zawsze wychodziło do bani. Weźmy „walkę stulecia” (Las Vegas, 2 maja 20:00) faworyt zwycięża, choć nie obstawiałbym na podstawie horoskopu.

  8. 1.Czy nie powinno się uznać za faworyta tą osobę, którą faworyzuje osoba zadająca pytanie (mam na myśli horoskop na godzinę zadania pytania a nie na godzinę początku dnia wyborów)?

    2. W przypadku pierwszej tury było kilku kontrkandydatów- jak uwzględnić to w horoskopie? Wszystkich wpakować do 7 domu? Wydaje mi się to mało logiczne.

    3. W przypadku 2 tury: Księżyc (lud) aplikujący do Jowisza władcy 7 domu kojarzy mi się jednoznacznie ze zmianą faworyta, bo Księżyc(lud) separuje od aspektu z Merkurym i wybiera Jowisza…

    4. Tak intuicyjnie moja pierwsza myśl: W horoskopie Komorowskiego mocny Merkury w 1 domu, mocny władca MC Saturn, a w trakcie drugiej tury Saturn w retro, Merkury w Bliźniętach też w retro- czyli, że wciągną go spowrotem na stanowisko:)
    Pozdrawiam

    • Ad 1. W horoskopie horarnym, jeśli pytamy „Czy X wygra wybory?” i sami jesteśmy pytającym, to X może być albo domem siódmym (jakiś tam polityk), albo domem dziesiątym, gdy X to ktoś ubiegający się o reelekcję. W takim przypadku dom czwarty pokaże konkurenta. Tymczasem dom pierwszy to po prostu pytający.

      Ad 2. Niestety tak. Faworyt jest jeden (z definicji), rywali może być kilku. Stąd faworyt (dom pierwszy) kontra konkurenci (dom siódmy). Wiem, że to schemat nie odzwierciedlający pełnej dynamiki wyborów w systemie demokratycznym, ale każde inne przyporządkowanie byłoby arbitralne.

      Ad 3. Separacja i aplikacja Księżyca w horoskopach wojny pokazuje dodatkowego władcę dla każdej ze stron. W regułach przeformułowanych na potrzeby wyborów politycznych Księżyc mógłby stanowić wskaźnik preferencji ludu nie tylko zresztą przez aspekty, lecz także przez recepcje, co widać chociażby w horoskopie debaty w TVP. Księżyc znajduje się w znaku Byka, w którym Wenus (władca DSC) jest w domicylu, a Mars (władca ASC) w detrymencie. Księżyc (lud) kocha Wenus, a nienawidzi Marsa [notabene jest tutaj także wzajemna recepcja Księżyc/Wenus].
      Podobnie sprawa wygląda w horoskopie drugiej debaty. Księżyc znajduje się w Raku, w którym Wenus ma godność przez troistość, tak samo zresztą jak Mars, lecz Mars jest w tym znaku także w upadku. Księżyc ma więc ambiwalentny stosunek do Marsa: trochę go lubi, albo bardziej nienawidzi.

      Ad 4. Tak, oczywiście, retrogradacje planet mogą mówić o powrocie (np. na stanowisko), ale w takim ujęciu, o jakim mowa, nie w horoskopach wydarzeniowych, lecz przede wszystkim w solarnych bądź lunarnych.

      • Dziękuję za odpowiedź. Sondaże pokazują różne wyniki, więc teraz na prawdę trudno ustalić kto jest faworytem.
        Pozdrawiam

  9. Zastanawiam się, czy nie właściwsze będzie obranie sygnifikatora 10 domu dla p. Komorowskiego i 4 dla p. Dudy? Wg Johna Frawley, to 10 dom symbolizuje „króla” obecnego, który ubiega się o reelekcję. (Co prawda J. Frawley mówi tu, w książce pt. Podręcznik astrologii horarnej o horoskopach horarnych, nie horoskopach wydarzenia). Czy jednak w horoskopie II tury wyborów pozycja p. Komorowskiego symbolizowana przez Saturna Rx nie jest słabsza od pozycji p. Dudy, którego symbolizuje tu Księżyc? Saturn zmierza przecież do znaku Skorpiona, znaku swojego upadku. A Księżyc zmierza do koniunkcji z dobroczynnym Jowiszem.

    • Tak postępujemy tylko w typowym horoskopie horarnym. Tutaj mamy do czynienia z horoskopem quasi-horarnym traktowanym co do zasady podobnie jak horoskop meczu (zob. Frawley „Sports Astrology”), gdzie pierwszy dom to faworyt, a siódmy – rywal.

      Horoskop dnia wyborów stawia się na początek dnia, czyli wschód Słońca, gdzie większość społeczeństwa pyta tego dnia, czy mój kandydat wygra. Skoro pyta większość, to musi chodzić o faworyta, dlatego przyporządkowujemy go do domu pierwszego (trochę jak „Czy my – wyborcy X – wygramy?”).

      Saturn w Skorpionie nie jest w upadku (w Skorpionie w upadku jest Księżyc, bo w Byku jest wywyższony). Znakiem upadku Saturna jest Baran.

  10. J. Frawley radzi też, aby w przypadku, gdy jeden z kandydatów jest „królem” obliczyć Punkt Rezygnacji i Dymisji. W horoskopie II tury wyborów ten punkt wypada w 14,29 Wodnika (jeśli dobrze liczę).
    Dyspozytorem Saturna – p. Komorowskiego – jest Jowisz. W opozycji do Punktu Rezygnacji i Dymisji, co ma pomóc wysadzić go z siodła.
    Jeśli można spojrzeć na horoskop wydarzenia tak jak na horarny, to czy nie wróży od „upadku” i „wysadzenia z siodła” p. Komorowskiego?

  11. Tak, oczywiście, pomyliłam się z tym upadkiem…. Oczywiście to Księżyc miałam na myśli, nie wiem czemu go brałam pod uwagę tutaj. Jakieś zaćmienie umysłowe, bądź też Merkury Rx rzeczywiście działa niekorzystnie, jak to się często uważa.
    Korzystałam z książki Podręcznik Astrologii Horarnej, dział o Polityce.
    Być może jak Pan zasugerował, nie należy jednak patrzeć na horoskopy wydarzeniowe w sposób podobny jak na horarne.

  12. W typowym horarnym jak najbardziej należy użyć tego punktu, ale nie w horoskopie dnia.

    Poza tym opozycja symbolizowałaby raczej, że Komorowski jest daleki od rezygnacji. To aplikacyjna koniunkcja sygnifikatora do tego punktu mogłaby wskazywać na przegraną wyborach. Tymczasem nie dość że mamy tu do czynienia z opozycją, to jeszcze separacyjną.

  13. Dziękuję bardzo za wyjaśnienia.

    Niemniej wg wspomnianego autora zarówno koniunkcja jak i opozycja do Punktu Rezygnacji i Dymisji „pomoże wysadzić go z siodła”.

  14. Kto wygra to i tak nie wiadomo.Ja osobiście czasem mam pokazane lub usłyszane w swoich snach to co wydarzy się w przyszłości.I tak się staje.A może o wiele ciekawsze jest to że Neptun jest w Rybach /iluzja zwłaszcza telewizyjnego przekazu/ oraz super koniunkcja Jowisza z Księżycem w Lwie! Podobno zawsze wróży to zyski finansowe.Dla Polski?

  15. No wreszcie widać po nieudanych prognozach dotyczących wyborów, czym jest astrologia i astrologowie. Jednym ze sposobów zarobkowania na życie.

  16. Ucz się chłopie bo Ci ten Saturn jednak dokopie ( i to z siódmego domu ).
    Popraw sobie warsztat zanim cokolwiek więcej napiszesz o astrologii bo wstyd przynosisz. A jeśli robiłeś to na zamówienie, to wstyd jeszcze większy.

  17. wszedłem tu z ciekawosci i tak przypuszczałem że wszyscy astrologowie będą mówic o komorowskim że wygra bo mu saturny i jowisze sprzyjają i wygrał na fujarce bo ta cała astrologia to jedna wielka sciema dla głupich w celu wyłudzania kasy a ci wszyscy astrolodzy opowiadają te banialuki bo było duze prawdopodobienstwo medialno sondażowej sciemy na komorowskiego

  18. Astrologia to nie ściema bo za dużo rzeczy w moim życiu i moich bliskich stało się faktem,które ma potwierdzenie w kosmogramach.
    Komorowski wygrałby w cuglach ale skoro poczuł się jak XVIII-wieczny szlachcic to skutek wiadomy.Astrologia nie daje Ci gwarancji bo istnieje wolna wola.Mój syn wie to najlepiej ,urodzony szczęściarz z Regulusem na Ascendencie,który udawał supermena jak przechodził po pasach na czerwonym świetle a potem obudził się w szpitalu.Ale pocierpiał krótko. I jest w pełni życia z kolejnym doświadczeniem.
    Astrologia to przepis na sukces.
    Polecam: http://www.astro.com/ krótki raport o przyszłości jest ciekawy
    oraz
    http://www.zaytsev.com/downloads.html
    darmowa wersja chyba najlepszego programu astrologicznego
    można podróżować w czasie! jak pokręcicie kołem…

    • „Astrologia nie daje Ci gwarancji bo istnieje wolna wola.”
      A co by to pomogło gdyby nagle SŁońce eksplodowało?Wola jest wolna czyli ma mala prędkość.Może jedynie astrologowie gwarancji nie dają?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.