TRAGEDIA NARODOWA

Od soboty popołudnia siedzę nad białym ekranem monitora, próbując napisać komentarz do tych tragicznych wydarzeń, które miały miejsce 10 kwietnia o godz. 8:56 (czasu polskiego) w Smoleńsku, ale w głowie mam więcej pytań niż odpowiedzi. Pytań, które pewnie zadają sobie teraz wszyscy Polacy. Jak to się mogło stać?

Dla astrologa, od którego oczekuje się przecież jeśli nie dokładnych prognoz dotyczących tego, co się stanie, to przynajmniej wskazówek odnoszących się do grożącego niebezpieczeństwa, takie wydarzenie bez wątpienia nasuwa pytania o rolę  losu i przeznaczenia. Innymi słowy, czy było to zapisane w gwiazdach? A jeśli tak, to dlaczego nikt nie potrafił tego przewidzieć?

 

Prekognicje
Kiedy jesienią 2009 roku przygotowywałem tekst do styczniowego numeru „Nieznanego Świata” (1/2010) dotyczący ogólnej prognozy dla Polski i świata, a który później w zmodyfikowanej wersji ukazał się także na stronach Onet.pl (zobacz TU), jedną z części tego artykułu zatytułowałem „Polska: Merkury w opałach”., pisząc m.in.:

„Dla Polski będzie to czas przełomów, które rozegrają się wielopłaszczyznowo. W historycznym horoskopie naszego państwa (chrzest Mieszka I) półkrzyż planetarny tworzony w 2010 roku przez Saturna w Wadze, Plutona w Koziorożcu oraz Jowisza z Uranem w Baranie obejmie swym działaniem przede wszystkim Merkurego – patrona komunikacji, informacji, podróży, dokumentów. W horoskopie Polski Merkury przebywa w domu dziewiątym symbolizującym duchowieństwo, sądownictwo, dyplomację międzynarodową, szkolnictwo wyższe, eksport i import oraz przemysł stoczniowy. Dlatego to właśnie w tych obszarach zajdą największe i zarazem najbardziej zasadnicze zmiany. Oprócz tego Merkury w horoskopie naszego państwa powiązany jest z parlamentem, polityką wewnątrzpaństwową, odpowiada także za budżet, skarb państwa, finanse i ogólnonarodowy kapitał. Jak widać, konsekwencje wpływu półkrzyża na Merkurego będą dla Polski ogromne i dalekosiężne.”

Oczywiście, nie wynika z tego jednoznacznie, że w kwietniu dojdzie do straszliwej tragedii, w której zginie nie tylko Para Prezydencka, ale również szereg czołowych polityków i innych osobistości. Astrologia zresztą nie zna żadnego algorytmu, ani nie posługuje się żadnym kosmicznym wzorcem, który jasno wskazywałby, że oto rozbije się prezydencki samolot, a katastrofy nikt nie przeżyje. Takie spekulacje pozostają raczej w gestii wróżbitów lub wieszczy niż astrologów.

Jakkolwiek, tym, co dla astrologa jest w tej tragedii najbardziej zdumiewające, to fakt, że wspomniany w powyższym cytacie złowieszczy półkrzyż planetarny na Merkurego przypadnie także na czas przedterminowych wyborów prezydenckich. Notabene ów półkrzyż w czerwcu przekształci się wraz z zaćmieniem Księżyca w wielki krzyż planetarny, zwiastujący zdecydowany przełom i punkt zwrotny.

 

Horoskop Polski (Chrzest Mieszka I), 14.04.966, godz. 10:55 UT, Poznań.

Oczywiście, tego typu konfiguracja nie musi wskazywać na katastrofę lotniczą będącą ciosem dla polskiej władzy, tym niemniej planety zadziałały tu w sposób absolutnie dosłowny, co w astrologicznej analizie nie zawsze bierze się pod uwagę, bo wydaje się to zbyt proste. Tak więc gdy pytamy o to, czy ta tragedia musiała się wydarzyć, czy była ona koniecznym zrządzeniem losu, czy wpisuje się w skomplikowane i martyrologiczne dzieje naszego narodu, to odpowiedź jest tylko jedna: Tak, to musiało się zdarzyć, bo na to faktycznie wskazuje horoskop, ściślej mówiąc ów „Merkury w opałach”, który teraz nabiera zupełnie innego znaczenia.

 

Horoskop III RP, 31.12.1989, godz. 00:00, Warszawa.

Również w horoskopie III RP to tragiczne wydarzenie także jest wyraziście zaznaczone. W tekście dotyczącym prognozy dla Polski i świata na rok 2009 („Nieznany Świat” 1/2009) napisałem:

„(…) rok 2009 to, mimo spadków, czas względnego spokoju, gdyż dopiero następne lata przyniosą bardziej poważne zawirowania. Wiązać się one będą z Plutonem, który – przechodząc przez znak Koziorożca – w latach 2010-2016 będzie tworzył w horoskopie III RP koniunkcję do Urana, Słońca, Neptuna, Saturna, a jeszcze później do Merkurego. Można powiedzieć, że Polska przygotowuje się do zmian zakrojonych na wielką skalę. Zmiany te porównywalne będą jedynie z początkiem lat dziewięćdziesiątych, kiedy nastąpiła transformacja ustrojowa i wszyscy musieliśmy nauczyć się żyć w zupełnie nowej rzeczywistości. Wtedy miało to związek z rebelianckim i wyzwolicielskim Uranem. Teraz zaś daje o sobie znać głęboki, intensywny i potężny Pluton, który przynosi zmiany nie tylko trwałe, ale i nieodwracalne.”

Jak się okazuje, obecne zmiany faktycznie są nieodwracalne, bo symbolizowane przez przynoszącego śmierć Plutona, dlatego mogą one przekształcić bieżącą politykę bardziej, niż mogło się to wydawać wcześniej. Wchodzimy bowiem w okres politycznego dojrzewania, który zapoczątkowany został przez narodową traumę plutoniczną. Traumę, która chyba jeszcze nigdy nie stała się udziałem żadnego innego narodu.

 

Horoskop Prezydenta
Pytaniem z zupełnie innej kategorii jest astrologiczna kwestia samej katastrofy, w której zginęli ludzie mający przecież całkiem różne horoskopy. Wprawdzie wstrząs powodujący traumę narodową dość dobrze opisują omówione wyżej układy planetarne konstruujące się obecnie w horoskopach Polski i III RP, tym niemniej feralnym samolotem leciało przecież prawie sto osób i każda z nich miała inny horoskop. Jak to się dzieje, że w jednym miejscu i czasie spotykają się różni ludzi, których łączy ten sam los?

Tę problematyczną kwestię podniósł już jeden z antycznych krytyków astrologii, Sekstus Empiryk (IV w.), który pisał:

„(…) wielu ludzi, którzy różnią się wiekiem, wyglądem zewnętrznym i wieloma indywidualnymi cechami psychicznymi, spotyka wspólna śmierć, gdy giną w bitwie, umierają w ruinach walących się domów, albo toną w katastrofie morskiej; w tej sytuacji warto postawić pytanie, w jaki sposób Chaldejczyk mógłby im przepowiedzieć, póki żyli, mającą wydarzyć się w ich życiu katastrofę. (…) Nie ma przecież sensu przekonywać, że pod wpływem jednego człowieka, któremu los przeznaczył śmierć na morzu, utonęli wszyscy znajdujący się na statku; dlaczego bowiem przeznaczenie tego jednego miałoby przemóc przeznaczenie wszystkich pozostałych”.

W antycznej astrologii ukształtowały się dwie linie argumentacyjne rozwiązujące tę kwestię. Pierwsza, linia metafizyczna, idzie od Klaudiusza Ptolemeusza, który twierdził, że istnieje coś takiego, jak hierarchia horoskopów. A więc, że każdy z nas, a już na pewno osoby na szczytach władzy, partycypuje w losie zapisanym w horoskopie narodowym, który w takim przypadku determinuje los uczestniczących w nim ludzi. Z kolei druga, linia empiryczna, zarysowana została przez Wettiusza Walensa, usiłującego dowieść, że w katastrofach giną ludzie, którym w taki czy inny sposób los zapisał w horoskopie śmierć właśnie w takich okolicznościach, a nie innych.

W przypadku katastrofy samolotu prezydenckiego los wszystkich ludzi obecnych na pokładzie determinowany był przez los głowy państwa, czyli Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w swoim horoskopie miał tranzytującego Urana w kwadraturze do Słońca. Każdy astrolog obudzony w środku nocy powie, że katastrofy lotnicze to domena dewastującego i destrukcyjnego Urana. W tym przypadku konfiguracje planetarne, a więc tranzyty znów zadziałały niemal dosłownie.

 

Lech Kaczyński, 18.06.1949, godz. 2:45, Warszawa.

Trzeba podkreślić, że tranzyt Urana jest długofalowy. W horoskopie Prezydenta zaczął się on w połowie 2009, a skończy dopiero na jesień 2010 roku, czego teraz doświadczy już tylko jego brat bliźniak, Jarosław. To dlatego w prognozie na rok 2009 opublikowanej w „Nieznanym Świecie” (1/2009) pisałem:

„A kryzys ten [kwadratura Urana do Słońca] zapowiadany jest nie tylko w horoskopie głowy państwa, lecz także w horoskopie rozpoczęcia prezydentury Lecha Kaczyńskiego. To właśnie w tym kosmogramie potężnie działający Pluton utworzy wtedy koniunkcję ze Słońcem, a Uran opozycję z Księżycem. Niewykluczone, że będzie to kres, którego żaden polityk nigdy nie chciałby przeżyć”.

Gdy to pisałem, nie sądziłem, że ów kres będzie równoznaczny z tragiczną śmiercią Prezydenta. Nigdy zresztą nie ośmieliłbym się formułować tego typu przewidywań.

Z kolei w „Newsweeku” (1/2009) o tych samych wpływach planetarnych pisałem tak:

„Takie konfiguracje planet uruchomią przeznaczenie, którego prezydent nie będzie w stanie uniknąć. Postępujący upadek prezydentury będzie szedł w parze z pogrążającym się w coraz większym chaosie Jarosławem Kaczyńskim. Świat bliźniaków runie jak domek z kart i nikt nie będzie w stanie powstrzymać destrukcji.”

Gdybym wtedy wiedział, że ta destrukcja będzie się wiązała z tragiczną śmiercią Prezydenta, na pewno inaczej bym te zdania sformułował.

 

Horoskop tragicznego lotu
Prognozowanie katastrof lotniczych nie jest sprawą łatwą ani oczywistą. Tego typu tragedie widoczne są z reguły w horoskopie sporządzonym na moment startu samolotu. TU-154 startował o godz. 7:23, 10 kwietnia 2010 roku na warszawskim Okęciu.

Start prezydenckiego TU-154.

Pierwszy dom symbolizuje start, dom dziesiąty lot, zaś dom czwarty lądowanie. Wiemy, że do katastrofy doszło przy próbie lądowania, a więc sytuację tę obrazuje czwarty dom, w którym znajdujemy Marsa (tradycyjny malefik), tworzącego kwadraturę do Merkurego i Wenus oraz palec boży z Księżycem i Plutonem położonym w VIII domu. Warto zauważyć tutaj także, że Słońce jest w ścisłej koniunkcji z Eris! A to z kolei przy okazji rzuca jeszcze inne światło na tę nowo odkrytą planetę.

Katastrofa TU-154, 10.04.2010, godz. 10:56 DST, Smoleńsk.

Równie wymowny jest horoskop samej katastrofy. W czwartym domu znalazł się Saturn (malefik) tworzący opozycję z Uranem i kwadraturę z Plutonem. Zwraca uwagę także Księżyc (władca ascendentu), który znajduje się w koniunkcji z Neptunem (ofiary) i raniącym Chironem na Medium Coeli. Nie można pominąć faktu, że Neptun i Chiron stoją obecnie w kwadraturze do osi ASC-DSC w horoskopie Lecha Kaczyńskiego.

 

228 myśli nt. „TRAGEDIA NARODOWA

  1. Panie Piotrze dziekuje za ta wspaniala wypowiedz na ktora czekalam z niecierpliwoscia, poniewaz bardzo sledzilam poprzednie panskie wypowiedzi astrologiczne, moze teraz ten dzisiejszy panski glos pozwoli mnie bardziej zrozumiec dlaczego TAK SIE STALO

    • Niestety musze pania rozczarowac. Kiedy setki dziwakow mowi o przyszlosci (a staraja sie wymyslic cos oryginalnego) zawsze moze pani natrafic na dziesiatki prognoz, ktore wydaje sie, ze sie sprawdzaja. Czy naprawde wierzy pani, ze te kolka z kreskami cos znacza? Przeciez to belkot w czystej postaci. Tym bardziej dziwie sie, ze autor tytuluje sie dr filozofii i para sie takimi rzeczami. Inna rzecz, ze filozofia – wobec postepow nauk scislych – juz dawno zredukowana zostala do jalowych spekulacji a jedyna domena w ktorej moga cos powiedziec, to analiza jezyka.

  2. Czy mógłby Pan napisać coś o horoskopach porównawczych:decydent i uczestnicy lotu?Bo spotykamy na swojej drodze takich,a nie innych ludzi z którymi wiąże nas los.I co ciekawe: niektórym zdarzyło/?/ się coś co spowodowało,że nie wzieli udziału w tym wydarzeniu.Czy to nie byłoby trzecie wytłumaczenie ?Byłbym bardzo wdzięczny.

  3. Panie Piotrze, bardzo dziękuję za zamieszczenie tego materiału, jednocześnie zdając sobie sprawę, jak trudno jest napisać w takiej sytuacji właściwy komentarz…Trzeba przyznać, iż w tym przypadku doszło do kulminacji szeregu niekorzystnych czynników, które dodatkowo zadziałały na poziomie różnych horoskopów. Gdyby interpretować je niezależnie od siebie, nie nabierałyby tak tragicznego wydźwięku.Patrząc na przedstawione przez Pana zestawienie, narzuciło mi się kilka spostrzeżeń.1.SaturnT w XII domu horoskopu III RP, uaktywniający się ze strony opozycji UranaT. Aspekt uściśla się dopiero za kilka dni, ale wpływy Urana często manifestują się wcześniej. Oczywiście opozycja ta widoczna jest również w horoskopach lotu i katastrofy.2.SaturnT w kwadraturze do Słońca Lecha Kaczyńskiego, co zwyczajowo skutkuje obniżeniem sił życiowych, tutaj nabiera zupełnie innego charakteru.3.NeptunT (mgła) przechodzi przez V dom (ryzyko) w horoskopie III RP, u Lecha Kaczyńskiego tworzący kwadraturę do jego ASC, w horoskopach lotu i katastrofy w koniunkcji z Chironem.4.PlutonT, który tak silnie zaznacza swój związek z Uranem w horoskopie III RP, znajduje się tam jednocześnie w opozycji do Jowisza.5.Jednak najbardziej fatalistycznie wypadają WęzłyT. W horoskopie III RP przechodzą przez oś MC/IC, alokując się w zasadzie w midpunktach Saturna i Słońca. U Lecha Kaczyńskiego oś WęzłówT położona jest w domach III/IX, tworząc równocześnie kwadraturę z Neptunem; natomiast w horoskopie lotu znalazła się w układzie kwadraturowym z koniunkcją Słońce – Eris.

  4. 16 kwietnia – nie 14. W Wielką Sobotę nie odbywają się żadne uroczystości – trwa oczekiwanie na zmartwychwstanie. Niemożliwe, by odbył się wówczas Chrzest Władcy. Patrzy pan na błędną datę.

    • 14 kwietnia jest jak najbardziej poprawną datą potwierdzoną zresztą przez historyków. Nie chce mi się tutaj przytaczać tych samych argumentów, które wiele lat temu podawałem na forum astrologicznym „Jak na górze, tak na dole”. Proszę sobie poczytać.

      • W Wielką Sobotę żadna poważna uroczystość nie może mieć miejsca. Poza tym – horoskop Polski z 16 pracuje lepiej, więc szkoda czasu. Mnie pan nie przekona, a samemu proszę używać co pan uważa za stosowne.Nie słyszałem o tym, by data Chrztu Polski była jakkolwiek pewna – to że jakiś historyk w swoim gabinecie orzekł że to był 14 niewiele w zasadzie znaczy. Mój znajomy historyk, z którym się konsultowałem, uważa za zabawną pana pewność siebie w tej kwestii…

        • > W Wielką Sobotę żadna poważna uroczystość nie może mieć> miejsca. Jeżeli gdziekolwiek pojawia się data Chrztu Polski, to zawsze podaje się ją jako 14 kwietnia. W żadnych źródłach nie mówi się, że mogło to nastąpić w poniedziałek, 16 kwietnia. Wręcz przeciwnie. Na przykład w pierwszym zdaniu Wikipedii w haśle „Chrzest Polski” jest napisane:”Chrzest Polski – zwyczajowa nazwa początku procesu chrystianizacji państwa polskiego. Proces ten został zapoczątkowany przez osobisty chrzest Mieszka I w 966 r. (najczęściej podawaną datą jest 14 kwietnia 966 r., ponieważ zgodnie z ówczesnym zwyczajem ceremonia odbywała się w Wielką Sobotę)”.Takie informacje znajdzie Pan w każdym podręczniku historii. Jeśli to Panu nie odpowiada, proszę polemizować z historykami, nie ze mną.Pozdrawiam

          • eee „w każdym podręczniki” czyli którym podręczniku? Ostatni miałem w ręku w liceum, i tam podano tylko „Wielkanoc 966”, nie było daty dziennej, której w roczniku ratyzbońckim (czyli tam miał miejsce chrzest) nie podano. Co do Wikipedii, to nikt na razie na tej stronie nie podał źródeł tego faktu, dobrze byłoby uzupełnic w wolnej chwili te źródła 😉 Na pewno jest w tej chwili już pewne, że chrzest miał miejsce w Ratyzbonie, mimo to wikipedia podaje propagandowo że w Gnieźnie, czyli podaje nieprawdę. Skoro do 14 kwietnia też nie podano tam źródeł, a inne fakty (podobnie nieudokumentowane źródłami) są fałszywe, dlaczego ta akurat informacja ma być prawdziwa?Pozdrawiam serdecznieBogdan Krusiński

          • Bogdan, podawałem Ci kiedyś w mejlu listę książek i źródeł (opracowania z historii powszechnej, jak i historii Kościoła), których autorzy optują za 14 kwietnia. Nie wiem więc, po co dalej brniesz w ten temat i po co żądasz źródeł, skoro i tak do nich nie zaglądasz.Jeśli chciałbyś, żeby Chrzest Polski miał mieć miejsce 16 kwietnia, to podaj choć jednego autora nie-astrologa, który broni tej daty.

          • Kiedyś śp. Justyna Reiner zainicjowała dyskusję na forum o horoskopie Polski naszych marzeń. Każdemu coś nie pasowało.

          • światła to nie „każdy” i nie „coś” w horoskopie. mówimy o całkowicie róznych archetypach Baran- Byk dla Słońca i Wodnik – Koziorożec dla Księżyca. Weresowi trzeba oddać swoje, horoskop chrztu dopracował w najmniejszych elementach.pozdrawiam

          • Do jednej zajrzałem, daty 14 kwietnia nie było, drugiej w czytelni nie mieli. Musisz podawać cytat, wraz ze stroną i wydaniem, bo w inny sposób nie da się tego znaleźć 🙁 Odnośnie Wielkiej Soboty, znalazłem jedynie że w IX wieku w Rzymie zwyczaj ten wyszedł z mody. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek w Ratyzbonie zaistniał. Natomiast historycznie potwierdzona w jedynym źródle pisanym, w którym ten Chrzest odnotowano, nie ma daty dziennej ani dnia tygodnia, jedynie że Wielkanoc 966. Uszczegółowienia dokonujemy każdy tak jak to widzi ze źródeł. A źródło, które podaje błędne miejsce (Gniezno), staje się także mało wiarygodne także jeśli chodzi o dzień, zgadywany. A zgadywanie? Od 1994 roku badam ten temat, i różnica dwu dni da się już zauważyć, i tu metodami astrologicznymi jednoznacznie wychodzi poniedziałek 16 kwietnia 966, który (poza księżycem) jest praktycznie nieodróżnialny od wtorku 17 kwietnia 966, a księżyc i 16-tego, i 17-tego jest w bardzo ścisłym aspekcie, albo do Plutona, albo do Wenus, co w rektyfikacji tranzytami powoduje że bardzo trudno te dwa horoskopy odróżnić. Natomiast horoskop z Soboty 14.04.966 jest bezużyteczny do celów prognostycznych.

          • No i oczywiście wikipedia potwierdza moje słowa – chrzest nie odbywa się technicznie w Wielką Sobotę… nawet tam gdzie do tego zwyczaju z czasów cesarstwa rzymskiego się powraca. Patrz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Triduum_Paschalne#Wielka_Sobota „Formalnie Wielka Sobota nie ma swojego nabożeństwa, a Liturgia Wigilii Paschalnej należy już do Niedzieli Zmartwychwstania (z uwagi na żydowski system dat, wg którego po zachodzie słońca w sobotę rozpoczyna się niedziela).” Jeśli chcesz jednak ustawić datę na Wigilię Paschalną, i chcesz mieć osie jakie podajesz (słońce na MC) w Uranię (i dowolny inny współczesny program astrologiczny, w którym doba zaczyna się o północy) musisz wpisać datę 15.04.966, a nie 14-tego. Bo na zachód słońca 14 kwietnia 966, z przyczyn astronomicznych, Słońce nijak nie chce się ustawić na MC… już na descendencie prędzej… Natomiast po pierwsze nie wiadomo czy wtedy w Ratyzbonie taki zwyczaj byl przestrzegany, wg podręczników i VIII-IX wieku wyszedł z mody, a nawet jeśli obowiązywał, to mogło być wiele przyczyn odstąpienia. Co by tłumaczyło że astrologicznie największa precyzja prognoz jest dla daty 16.04.966.

          • Bogdan, wybacz. Jeśli uważasz, że wszyscy historycy i znawcy dziejów liturgii kościelnej się mylą, bo tylko Ty wiesz najlepiej, kiedy Mieszko I przyjął chrzest, to o czym mamy dalej rozmawiać?

          • Panie Bogdanie,Jestem z urodzenia Gnieźnianką i wiem na 100% (czuje aure tego miejsca), ze chrzest Polski miał miejsce w Gnieźnieńskiej katedrze.Podaje się także Lednogórę, choć wiem ( moja znajoma medium) ze tam chrzcili mniej znaczacych druhów księcia Mieszka.Ratyzbona to tylo wpis do ksiegi koscielnej, gdyż tam było zwierzchnictwo koscioła. Tak czujemy- ja z aura i znajoma medium- cofnęła sie do tamtych czasów z wizjami.

          • Asiulka…Nie pchaj sie sama w klopoty. Nawet nie wiesz jak takie bzdury sa niebezpieczne. Nie mow kiedys, ze Cie nie ostrzegano.

        • Fakt, że 14 kwietnia to była Wielka Sobota przemawia za a nie przeciwko tej dacie jako dacie chrztu Polski. Wszyscy, którzy wiedzą o czym mówię uznają 14 kwietnia za jedyną słuszną datę dla tego wydarzenia – polecam bliższe zapoznanie się z przebiegiem liturgii Wigilii Paschalnej.

          • Oczywiście że Wielka Sobota jest dniem chrztu Polski. W nawet dzisiejszą liturgię KK co z resztą wynika z wczesnochrześcijańskiej tradycji wpisany jest obrzęd chrztu – i to właśnie w dokładnie tym dniu chrzczono od początku Kościoła niewiernych, głównie dorosłych. Ma to wyraz symboliczny, po zakończonym poście, misterium męki pańskiej i śmierci Chrystusa cały lud wierny czeka na zmartwychwstanie – a lud wierny to ochrzczony w związku z tym przed rezurekcją w niedziele wszyscy wierzący w Chrystusa powinni być ochrzczeni i odnowić chrzest. Ja sam byłem wielokrotnie świadkiem uroczystych chrztów w Wielką Sobotę. Pozdrawiam

          • Sobota czy nie to nie ma znaczenia ważna jest data co i tak jest trudne do ustalenia bo wtedy czas miał dla ludzi inne znaczenie.Niech niektórzy zdadzą sobie sprawę,że po pierwsze :- dzisiaj o wiele więcej jest obrządków i liturgii nawymyślanych przez biskupów niż wtedy było, więc możliwe,że wtedy Wielką sobotę inaczej obchodzono, po drugie – duży może więcej, czyli dla władców i na takie wielkie impry robiło się i robi nadal wyjątki tzw.przesunięcia – a po trzecie pieniądz załatwi wszystko jak wtedy tak i teraz, jest to niezłomna zasada nie tylko kleru- pozdrawiam

        • Z tego co kojarzę i co jest w rycie mszalnym Kościoła katolickiego, padają w Wielką Sobotę słowa, że właśnie w tym dniu chrzci się mnóstwo osób, zwłaszcza katechumenów, a nimi byli właśnie Polacy, gdy przyjmowali chrzest.

    • A czy to oby nie przypadkiem w kościele katolickim właśnie w Wielką Sobotę odbywa się odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych i najuroczystsze chrzty Święte? także tych którzy dopiero w wieku dorosłym zdecydowali się przyjąć religie chrześcijańską tak jak to niegdyś bywało? Czy zatem nie byłby to najodpowiedniejszy dzień na wprowadzenie ojczyzny na drogę wiary przez Mieszka I?

    • Ależ właśnie w Wielką Sobotę w Kościele odprawiana jest najbardziej uroczysta z liturgii chrzcielnych! Proszę się kiedyś wybrać na Liturgię Wigilii Paschalnej wieczorem w Wielką Sobotę, albo poczytać sobie przewodnik liturgiczny po Triduum Paschalnym. W czasach obecnych niezwykle rzadko w Wielką Sobotę są faktycznie jacyś kandydaci do chrztu, ale w czasach Mieszka I, kiedy Kościół był młodszy, nie można było sobie wymarzyć lepszego dnia.

    • JESTES W BŁEDZIE, NIE WIEM JAK BYŁO W ROKU 966, ALE TO WŁASNIE W WIELKA SOBOTE ,W WIGILIE PASCHALNĄ PÓZNYM WIECZOREM CHRZCI SIĘ LUDZI. ZAZWYCZAJ DOROSŁYCH ALE RÓWNIEZ DZIECI.OSOBIŚCIE BYŁAM KILKA RAZY NA TEJ LITURGII. JEST TO PRZEPIĘKNE NABOŻEŃSTWO.SZKODA TYLKO, ZE WIELU, NAWET STARSZYCH WIEKIEM KATOLIKÓW NIE WIE O TYM.

    • nie znasz się na chrześcijaństwie. to właśnie w Wielką Sobotę w kościele odbywają się chrzty. kiedyś wyłącznie dziś sporadycznie – odświętnie, ale w liturgii jest odnowienie przyżeczeń chrzcielnych

    • W tamtych czasach właśnie w Wielką Sobotę odbywały się chrzty tych osób które przez cały okres Wielkiego Postu przygotowywały się do tego wydarzenia.

    • Akurat Wielka Sobota jest sobotą chrztu. Wraca się do tego zwyczaju Wielkosobotniej Nocy. Trwa modlitwa i czuwanie. Małe dzieci chrzci się przez zanurzenie w beczce wody. To jest noc chrztu na pewno !

      • Liturgia Wigilii Paschalnej obywa się w NOCY z SOBOTY NA NIEDZIELĘ i jest liturgią WIELKIEJNOCY gdyż w liturgii godzin KK wielkie uroczystości, a nawet zwykłe niedziele zaczynają się od wieczora dnia poprzedniego (analogicznie do tradycji biblijnej i żydowskiej, wg której dzień zaczynał się od zmierzchu/wieczora i trwał do następnego zmierzchu/wieczora – nie było przecież zegarków). Nie jest to więc liturgia Wielkiej Soboty lecz Wielkiej Niedzieli.

    • Oczywiście że w Wielką Sobote odbywają się uroczystości, jest ważną częścią Triduum Paschalnego i właśnie podczas wieczornej liturgii mają miejsce uroczyste chrzty. Warto coś jednak wiedzieć o zwyczajach Kościoła :-)A tekst świetny- włos się jeży na głowie. Czy naprawdę wszystko jest tak przewidywalne????

    • wielka sobota, liturgia chrzcielna „woda jest istotnym elementem potrzebnym do życia, dlatego jest ona symbolem życia także nadprzyrodzonego. Jest znakiem rozpoczynającym życie Boże w człowieku w sakramencie chrztu. Teologię znaku wody najlepiej tłumaczy nam modlitwa w czasie poświęcenia wody chrzcielnej:”Prosimy cię Panie niech przez syna Twego zstąpi na tę wodę moc Ducha Świętego, aby wszyscy przez chrzest pogrzebani razem z Chrystusem w śmierci, z Nim też powstali do nowego życia” ( Mszał Rz). Dlatego chrzest i odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych ma tak poczesne miejsce w liturgii Nocy paschalnej. To właśnie ten sakrament wszczepia nas najbardziej w paschalne misterium Chrystusa „To jest wstęp do liturgii chrztu, czytany w kościołach całej polski w Wielką sobotę.Pozdrawiam

    • Bredzisz. Mieszko I został ochrzczony właśnie 14 kwietnia 966, czyli w Wielką Sobotę, tyle że nie w Poznaniu a w Ratyzbonie. Są papiery… BTW, ja też zostałem ochrzczony w Wielka Sobotę, mądralo! Służę metryką.

  5. Panie Piotrze,Uran koniunkcja Neptun w kwadraturze do Księżyca i Marsa w horoskopie Chrztu Polski, czyż to nie zapowiedź mglistych, niejasnych śmierci naszych Przywódców i Matek Narodu w nagłych katastrofach.A Uran tranzytujący teraz VIII dom tego horoskopu zbliżający się do natalnego Saturna, tyle malefików naraz…I proszę nanieść Lilith. Lilith koniunkcja natalna Lilith. W kwadraturze do natalnej Wenus. Ta Lilith…Po przejściu przez natalny północny Węzeł Księżycowy. Wtedy decydowano o ilości i czasie obchodów w Katyniu.I Chiron i Neptun w Wodniku, znaku Rosji. I my tam mamy PnWK. Nasze przeznaczenie.Tyle dodatkowych znaczeń…Pozdrawiam

  6. przypominam, że na II zjeździe PSA mistrz Weres powiedział, że jeżeli Pluton jest w dwadzie Ryb tranzytując Koziorożca to MUSZĄ POJAWIĆ SIĘ OFIARY. od tamtej pory było Haiti a teraz to. pozdrawiam p. Piotra. to przyjemność czytać wpisy prawdziwego erudyty.

  7. Horoskop wypadku:Księżyc na MC w dokładnym midpunkcie Saturna i Marsa, Słońce w dokładnym midpunkcie Plutona i Marsa,Asc w midpunkcie Saturna i Eris.A poza tym horoskop urodzeniowy pilota:Słońce, Księżyc, Wenus i Mars(władca stellum) w Skorpionie. Tylko ktoś z tak silnym horoskopem mógł „przeprowadzić na tamten świat” w jednej chwili tyle wybitnych osób.

  8. Zgadzam się z Panem, że do tej tragedii musiało dojść. To co stało się 10 kwietnia jest dla mnie osobiście odbierane jako symbol. 70 lat temu nie tylko zabroniono mówić o Katyniu, ale nie pozwolono za tamtych ludzi płakać, nosić żałoby mówić o tej tragedii i tych ludziach otwarcie. Dziś mamy narodową żałobę czuwamy , modlimy się, chowamy zmarłych wspólnie. Dziś cały świat słyszy o Katyniu. Dziś jest czas na prawdę, pokój, zgodę.Dziś dowiadujemy się jak przewrotne są media, jak przekręcają i manipulują informacją. Jeczcze kilka dni temu byli „be” dzis są wspaniali. Może wielu dziennikarzy zastanowi się dlaczego wykonuje ten zawód.Jesteśmy wspaniałym walecznym narodem zacznijmy wykorzystywać nasze najlepsze cech, pomagajmu i wspierajmy siebie. Grajmy wszyscy do jednej bramki. Wszyscy jesteśmy równi i pochodzimy z jednego zródła.

    • Chyba się Pan spodziewał dawki onetowego chamstwa, bo głownie tam prezentowany jest taki poziom wpisów. Dobrze, że choć kilka osób, które zajrzały tu zwabione sensacją, mówią: nic nie rozumiem. A ja gratuluję mądrych i rozważnych słów w Pańskich tekstach.

      • Nie tylko Haiti od tamtego czasu… Bezpośrednio przed tym feralnym weekendem doszło do Powstania Narodowego w Kirgistanie, miały miejsce krwawe zamieszki w Tajlandii; w ten sam dzień spadł mały ale również Samolot w Dublinie; dzień po osunęła się ziemia wykolejając pociąg we Włoszech, dwa ni po IRA podłożyła bombę przed Północno Irlandzką siedzibą „MI5”, trzy dni po Amerykański samolot lecący z Paryża musiał awaryjnie lądować na Islandii, cztery dni po, czyli dzisiaj było silne trzęsienie ziemi w Chinach oraz zaobserwowano wzmożoną aktywność wulkanów na wspomnianej wcześniej Islandii (co powoduje roztapianie się lodowca i podnoszenie wód…) Mam wrażenie, że to wszystko również przez Barana-Marsa(wojny,bitwy,pożary,katastrofy…), który jeszcze „da po(d)palić” do 20-go Kwietnia… A tak nawiasem mówiąc w odniesieniu do Polski (Marsowe-Marcowo-Kwietniowe ofiary układają się w takiej kolejności: Katyń Marzec/Kwiecień 1940, „Wydarzenia Marcowe” 1968, Jacek Kaczmarski 10.04.2004, Papież 02.04.2005, i Lech Kaczyński – w ten sam dzień, co Kaczmarski ale 6 lat później….10.04.2010, i …………… zostało jeszcze 6 dni we władaniu Marsa……………………………………)

  9. Faktem jest jednak, że Pańskie prognozy gazetowe dotyczące prezydenta, miały dotyczyć roku 2009, a nie IV 2010, a o zawirowaniach w polityce w roku wyborczym mógł napisać każdy dziennikarz. Zobaczymy jak z przewidywanym przez Pana krachem ekonomicznym w lipcu.

  10. Panie Piotrze w tej całej sprawie należałoby chyba zbadać horoskopkapitana(czy jak ta funkcja się tam nazywa) samolotu ,bo to on podjął fatalną w skutkach decyzję lądowania w tak złych warunkach.Lech Kaczyński mógł mieć fatralne konstelacje w swoim horoskopie, ale ostateczną decyzję podjął oczywiście kapitan.W samolocie było przecież w sumie 96 osób i twierdzenie, że wszystkie te osoby miały jakieś preferencje(w swoich horoskopach) do gwałtownej śmierci na tą chwilę to chyba lekka przesada.Nawet często tak jest(w przypadku ofiar katastrof),ze nie mają one jakiś złowróżbnych konstelacji na ten moment.Ja myślę, że wsiadając na pokład tego samolotu, horoskopy tych osób zostały automatyczne „poddane” pod horoskop „wyższego” rzędu(horoskop kapitana?) i tam chyba należałoby szukać, przyczyn katastrofy.Horoskop urodzeniowy w jakiś sposób nas determinuje, ale nad tym horskopem jest przecież horskop miejsca gdzie się urodziliśmy, a jeszcze wyżej horoskop państwa itd. Może tam znajdziemy odpowiedź, jesli nie możemy jej znaleźć w horoskopach natalnych.

    • Zgodziłbym się, że chodzi tu kapitana samolotu. Jestem lekarzem jeszcze nie dawno terminy takie jak numerologia, astrologia były dla mnie abstrakcją. W styczniu 2010 roku od jednej z moich pacjentek otrzymałem informacje , że jest taki pan który zajmuje się cyfrologią wiedzą sumeryjską i ma na imię Marek G. Była pod wrażeniem, gdyż dowiedziała się od tego cyfrologa ,że jest wdową i ma usunięte narządy rodne. Dodatkowo zapytała o dziecko jej sąsiadki powiedział , że jest dziewczynką i urodziła się z zespołem d.owna. Informacje te uzyskała na podstawie swej daty urodzenia matki i ojca . oraz na podstawie daty urodzenia dziecka i jej rodziców. Jest znaną stałą moją pacjentką i zainteresował mnie jej zachwyt taką wiedzą i tym człowiekiem. W lutym miałem okazje spotkać się z tym panem cyfrologiem. Nie mogłem uwierzyć w to co widzę i słyszę na każde moje pytanie otrzymywałem odpowiedź zgodnie z faktami , które zaistniały i miały miejsce w moim życiu. Co mnie przeraziło na koniec spotkania podałem datę urodzenia mojego brata , który popełnił samobójstwo. Pan Marek poprosił mnie tylko o informacje w jakim roku brat popełnił samobójstwo a był to rok 1984 po chwili powiedział ,że samobójstwo popelnił z 18 na 19 grudnia. Gdy bym nie widziałem jego tablic cyfrologicznych uznał bym to za dar jasnowidzenia . Jestem pewien , że przy pomocy jego cyfrologii można by wyjaśnić przyczynę katastrofy samolotu.

  11. kolejne bzdury i kolejny oszolom ktory mowi ze on to wszystko wiedzial i mowil ale nikt go nie słuchal.Zawsze po tragedii kazda wrozka i jasnowidz mowi ze widzial to w szklanej kuli.Co za bzdury.

  12. CI KTÓRZY POJECHALI POCIĄGIEM PRZEŻYLI W EUROPIE DO 1000 km SZYBKIE POCIĄGI ZASTĘPUJĄ SAMOLOTY BEZPIECZNIEJ WYGODNIEJ SZYBCIEJ TANIEJ EKOLOGICZNIE MOŻNA ROZMAWIAĆ PRZEZ TEL KOMÓRKOWY PODCZAS PODRÓZY MIEĆ WŁASNE PICIE JEDZENIE ITP. KOLEJ DOJEŻDZA BEZPOŚREDNIO Z CENTRUM DO CENTRUM MIAST ITP. NP. LONDYN-PARYŻ ITP. ICE,TGV,ITD.! jest bardziej odporna na śnieg, deszcz, zwykła mgła nie powoduje zakazów startów i lądowań i wielogodzinnych opoźnien samoloty są niebezpieczne,zawodne,upadku nikt nie ma szans przeżyć-szybka kolej lepsza! najwięcej katastrof lotniczych wydarza się przy startach i lądowaniachlotniska to: uciążliwości (hałas, strefy bezpieczeństwa -). korytarze powietrzne nad miastami = hałas.NAJBEZPIECZNIEJSZY JEST POCIĄG, PONIEWAŻ NIE SPADA Z KILKU KILOMETRÓW I NIE WOZI TYLE PALIWA A POŻAR JEST NAJCZESTSZA PRZYCZYNA SMIERCI W SAMOLOCIE – CHCIALBYS SIE USMAŻYĆ ŻYWCEM? „Samoloty to NAJMNIEJ bezpieczny srodek transportu! Statystyki są liczba wypadków śmiertelnych vs pokonana odległość. Ale jak weźmiesz vs czas spędzony w podrózy to wychodzi: na kazde 1000 godzin spędzonych w samolocie 11 smierci, w samochodzie 6, w pociągu 0,5. Więc przestańcie bredzić już z tą PR owską statystyką. Nie mówiąc już o prostej sprawie że w np w samochodzie jak wysiądzie silnik to się zatrzymam na poboczu, a żeby zginąć to albo musi ktoś najechać na mnie albo ja muszę gnać jak wariat. Wszelkie drobne usterki nawet złapanie gumy jeśli jadę ostrożnie i pomału powoduja tylko konieczność zatrzymania się a nie chowania głowy między kolana i zakładania butów.”

  13. Horoskop może pokazać tendencje, ale najlepszy jasnowidz ani wróżka nie ujrzy tego czego ma nie zobaczyć, bo takie jest przeznaczenie i los, czyli nieuniknione.Po prostu nie jest im dane ujrzenie zakończenia, bo zna je tylko Góra.

  14. Na pewnych stronach znalazłem tekst wzór przemówienia, dzięki któremu można mówić 6 godzin i w rzeczywistości nic nie powiedzieć.Co to za bełkot ??Waga w koniunkcji ze Skorpionem, przyniesie zmiany w polityce w przyszłym roku na płaszczyźnie zmian kadrowych i finansów Państwa Wierzę w cechy charakteru przypisane do danego znaku, ja jestem Rybą i takie mam zachowania, typowa Ryba.Ale Horoskop jest bełkotem wymyślanym przy filiżance kawy.”Kobieta z pod znaku Barana, powinna zauważyć, ze Wodnik w pracy stara się o jej względy”Astrologia Wydarzeniowa jest bełkotem i tyleGdyby była wzmianka na początku roku np: Kwiecień przyniesie nam ogromne zmiany, wydarzy się coś co zmieni społeczeństwo, na chwile je zatrzyma w zadumie…”To klękam na kolana i mowie Guru.Ale jak na razie jest to Bełkot za 2300Netto + telefon służbowyJeżeli się mylę to tylko co do kwoty

  15. Panie Piotrze…cenie sobie Pana zainteresowania ale mam watpliwosci co do owocow naukowych dywagacji zwlaszcza w dziedzinie metafizycznych interpretacji zjawisk przyrodniczch.Pana fascynacja przepowiednia zdumiewa i prowokuje i pewno o to Panu chodzilo,niemniej jednak bycie magiem XXI w. to chyba nie szczyt marzen filozofa i naukowca.Zycze pomyslnych konstelacji na drodze umilowania madrosci tej prawdziwej. Z wyrazami sympati

  16. Ludzie póknijcie się w czoło. W Boga się nie wierzy,a wierzy się w magiczne bajki o pierdzeniu robaczków na Saturnie i wpływie tegoż oto zdarzenia na losy ziemi, a nawet poszczególnych narodów.

  17. Chrzanisz „bracie”. Przeczytałam Twój horoskop w „NŚ” i na początku roku i teraz po strasznym wypadku. Zupełnie co innego pisałeś nie chce mi się cytować.Z Twoich horoskopów wiało sympatią do jednego ugrupowania a niechęcią do innego i pisałes, o szansie na sukces Twego pupila i tyle. Te Wasze horoskopy to bujda i robienie woy z mózgu ludziom.

  18. Bzdety na kółkach i sekciarski bełkot. Te przepowiednie to typowy „zimny odczyt”. Takim językiem napisane, żeby potem – przy odpowiedniej interpretacji – się sprawdziło. Tfu!

  19. Przepraszam, że tak mówię o czymś czym zajmuje się Pan życiowo i w o Pan wierzy, ale dla mnie to pic na wodę fotomontaż. Już szybciej uwierzę w czyjeś jasnowidztwo niż w to, że planety są we wszechświecie tak poukładane, że kiedy patrzymy na nie z naszego kąta wszechświata to układają się w jakiś wróżebny wzór.

  20. PANIE PIOTRZE PROSZĘ SKASOWAĆ WSZYSTKIE KOMENTARZE PRZYGŁUPÓW (WIEM ŻE JEST TEGO 100 RAZY WIĘCEJ NIŻ NORMALNYCH WIEDZĄCYCH O CZYM PAN PISZE ALE TAKI JUŻ LOS ASTROLOGA). BO ZA CHWILĘ NIE BĘDZIE DAŁO SIĘ CZYTAĆ TEGO BLOGA

    • Jarosław jest 40 minut starszy, więc ich horoskopy nieco się różnią. Przesunięte są względem siebie bardzo ważne punkty horoskopu, tzw. główne osie ,a także szczyty domów horoskopu. Przy sporządzaniu horoskopu ważne są nawet minuty urodzenia.

  21. Manipulacja”Głupi naród wszystko kupi” – to już klasyczny cytat. Ale potwierdza się, wiele bzdur można napisać używając ogólników (najbardziej podoba mi się „kwadratura” – miodzio), potem post factum tłumaczyć to sobie jak kto chce. Słynny Nostradamus też wypisywał głupoty, a wielcy dopatrzyli się w tym różnych zdarzeń. Dlaczegóż to (proszę logicznie uzasadnić) Pluton ma tak destrukcyjny wpływ na nasze życie , a Uran, Neptun, Mars, od czego to zależy? Od nazwy? od położenia?. Przecież starożytni „mędrcy” nawet nie podejrzewali istnienia Plutona (planety) więc jaki on mógł mieć wpływ na stawiane przez nich horoskopy?Jest to „mniemanologia stosowana”.

  22. Witam.Niesamowite jest to,co przeczytałam. Nie widzę w tej chwili sensu tu na blogu sprzeczać się co do Wielkiej Soboty, przepowiednia astrologiczna się sprawdziła, już parę dni temu ktoś wspomniał o tym,że czytał na początku roku Pana Piotra horoskop na 2010 r., i że w dużym stopniu odzwierciedlał obecną sytuację, pozdrawiam!!

  23. Przeczytalam i dalej nic z tego niestety nie rozumiem, bo sie na tych domach i znakach nie znam- nic mi to nie mowi, duzo kresek, lini, znakow , a nie wiem wogole co jest co. Szkoda czasu, uwazam ze kazdy ma swoje przeznaczenie, choc nie zawsze jest to dla nas do przyjecia to i tak nie mamy na to wplywu. Pozatym jezeli to nawet prawda, a nie da sie tych horoskopow zmienic , to poco wczesniej wiedziec i sie zastanawiac, lepiej nich bedzie to czyms niewiadomym, bo inaczej niebyloby sensu zycia czy dzialania. Doprowadzilo by nas to chyba do obledu.Tylko Bog wie co nas dalej czeka i co nam pisane. Tyle razy przepowiadano koniec swiata i co?- NASZCZESCIE jeszcze istnieje.

  24. Witam jeszcze półtora miesiąca temu słuchałam z mężem wypowiedzi jednego z jasnowidzów w Onet.pl.mówił on o kryzysie który ma przyjść na Polskę i będzie trwał on aż do jesieni bieżącego roku nie umiał sprecyzować co to będzie.Mój mąż się śmiał i mówił że większych głupot nie słyszał.Niestety jednak miał rację jasnowidz.

    • Jak bedziemy sie doszukiwac , to zawsze cos dopasujemy. To co przeczytajac taki horoskop , kazdy powinien i tez politycy , zaszyc sie w domu pod ciepla pierzyna i glowy nie wychylac, tylko czekac az sie znaki zmienia, a z krajem niech sie dzieje co chce? Od kad pamietam to kryzys zawsze byl i jest i pozostanie w tego lub innym slowa znaczeniu, wiec najlepiej nie robmy nic.

  25. Polakom – chłopom pańszczyźnianym zawsze łatwo pociskało się kit. Pochodzimy, jako naród ze wsi, inteligencja została wybita podczas II wojny, reszta wyjechała za komuny i został zaścianek, który karmi się takimi głupotami. Przypominam: za Faraona przez całe lata krnąbrnych chłopów straszono zaćmieniem słońca jako kara za bunt. Dziś mamy internet, najwięcej mgr w całej Europie i najwięcej chłopskiego zacofania połączonego z cwaniactwem

    • Astrologia jest królewską nauką, do XVI wieku nawet papieże z niej korzystali, jak wskazuje nazwa, królowie przede wszystkim. W zamierzchłych czasach przodkowie naszej inteligencji, która zginęła, też byli chłopami.Pochodzenie jest ważne na krótką metę, na dłuższą już nie ma znaczenia i różnice się zacierają. Kit to raczej można wcisnąć osobie łatwowiernej w dziedzinie na której się nie zna. Rzeczywiscie ta nauka jest dla nielicznych, dla tych którzy mają otwarty umysł i potrafią dostrzec zadziwiające zbieżności między tym co się dzieje na” niebie” , a tym co na Ziemi.

  26. Hmm.. czytam komentarze i naprawdę nie rozumiem. Wypowiada się dużo ludzi,którzy nie rozumieją o czym pan Piotr pisze, w takim razie po co zaglądają na blog? Nie rozumiecie horoskopów, a zaglądacie tylko po to żeby kogoś obrazić?? Nikt nikogo nie zmusza do czytania tego lub wiary w to. Zresztą nie jest to kwestia wiary… Astrologia to nauka!

    • zgadzam się w 1000% z ,,alką,,. Ludzie kochani, jak się na czymś nie znacie to nie znaczy, że to ściema i bzdury. Nie czytajcie czegoś o czym nie macie nawet bladego (nie mówiąc o zielonym) pojęcia.Poza tym wasze obrażliwe teksty pod adresem Pana Piotra świadczą TYLKO I WYŁĄCZNIE o waszej (tzw.) kulturze.krystyna

      • Przepraszam bardzo ale ten post został polecony na pierwszej stronie jako „przepowiednia katastrofy”. Jak więc osoby, które nie siedzą w „domach i planetach” mają ten tekst zrozumieć? I dlaczego w takim razie taki specjalistyczny tekst został polecony, skoro nasze komentarze są „głupie”. Wy, znawcy horoskopów(!) uważacie się za lepszych ludzi? Może autor powinien odpowiedzieć na pytania niesiedzących w temacie zamiast się obrażać. Nie rozumiem Waszej postawy Drogie Panie. Kto tu jest głupkiem i kto tu jest niegrzeczny? I dlaczego skoro już tu trafiliśmy nie możemy dowiedzieć się czegoś więcej? Dlaczego autor nie pomoże nam zrozumieć tego tekstu? Choćby wyjaśniając pokrótce w komentarzach. Jestem zawiedziony i zdegustowany Waszą – „astrologów” postawą.

  27. Czytałam horoskop w Nieznanym Świecie i muszę powiedzieć,że ten, to nie pierszy który sie sprawdza co do joty.Pamiętam rozmowę z domownikami w czasie przygotowań do uroczystości do Katynia,którą zakończyliśmy obawami by cos sie nie stało z samolotem p.Prezydenta w drodze do Katynia.Wszystko układało się wg jakiegpoś dziwnego scenariuszaPremier jechał pierwszą grupą .Druga grupa to osoby „duchowo spokrewnione” mające podobne przekonania.Mimo,że teraz w dniach żałoby pokazywane są pozytywnie,przed wypadkiem zawsze wypowiadałi się bardzo emocjonalnie zawsze z jakąś zjadliwością.Niestety nasz umysł nie pozostaje bez wpływu na wydarzenia.

  28. mam pytanie do pana, czy może pan zrobił horoskop na moment pogrzebu który odbendzie się w Krakowie w niedziele, bo to też mnie ciekawi, czy z punktu widzenia astrologi ma jakieś znaczenie , że w pogrzebie weźmie udział tylu zapowiadanych gości i jakie tego mogą być konsekwencje dla polski

    • Znam swój horoskop na tyle, na ile jest mi ta wiedza potrzebna.W niedalekiej przeszłości spotkała mnie tragedia..od tamtej pory interesuję się astrologią, dzięki niej zrozumiałam dlaczego mnie to spotkało, nie tylko mnie, ale i moich najbliższych. Nie szukałam wytłumaczenia na siłę, po prostu samo przyszło(bo tak też miało być,tak miałam zapisane w gwiazdach) Kiedyś też nie wierzyłam.. a może po prostu mnie to nie interesowało zbytnio . Chętnie podzielę się swoją wiedzą z kimś. kto naprawdę by tego chciał. Papa!!

      • Moze i ktos by chcial , ale ja napewno nie. Dziekuje, co ma przyjsc i tak przyjdzie , to poco wiedziec wczesniej i sie bac?A jezeli da sie cos wczesniej zmienic , to mogli astrologowie przed tragedja cos zdzialac jezeli sa modrzejsi od Boga.

        • no cóż.. Bóg jest bardzo mądry,dlatego stworzył kosmos, wierzył w to (i wierzy), że będziemy na tyle mądrzy żeby wykorzystywać to, co nam daje.Nie jesteśmy jasnowidzami,ale umiemy odczytywać pewne sygnały, jesteśmy jeszcze zbyt mali na to ,by móc odczytać konkretnie, bardzo konkretnie i dzięki temu sobie pomóc, byłoby to chyba zbyt proste życie..miło się gawędziło!

  29. Panie Piotrze czy aby używanie cyrkla, linijki i zegarka dziś już atomowego wystarcza na pisanie facecyji. Tak się składa, że jestem medium o niesamowitej mocy wręcz nie spotyknej. Dlatego proszę nie zaśmiecać głów ludzi do końca zawirowanych nie wiedzących w co wierzyć.Pogody nie można ustalić a tu kilka gadżetów mąci umysły.Prosze bardzo wręcz błagam o zabawe w domowym zaciszu.Pozdrawiam Krzysztof z Krakowa

  30. Nie czytałem wszystkich wpisów, ale nasunęła mi się pewna myśl – otóż braci Jarosława i Lecha dzieliło 45 sekund przy porodzie w tym samym miejscu. Tak, więc powinni mieć podobne cechy, życie, pasje, nałogi, upodobania i prawdopodobnie długość życia, którą można ponoć z takich horoskopów wyliczyć. Ponoć błąd wynosi w granicach tygodnia. Dlaczego tak się nie stało? Wyjątek, który potwierdza regułę?

    • Nie sekund , a minut. Prawidłowo wykonany horoskop powinien być podany z miejscem urodzenia lub zdarzenia oraz z dokładnością nie przekraczającą 5 minut. Braci dzieliło aż 40 minut. pomiedzy narodzinami.

  31. Z 14 na 15 kwietnia miałam sen.Śniła mi się pustynia a z nieba leciał złoty pył w dali widziałam swojego brata który ciągle spadał w duł a głowę miał przykrytą czymś białym. Sen jak sen jak to u każdego bywa przeczytałam znaczenie ale znaczenie tego snu mnie dobiło.Tuż przed świętami córka przeszła poważną operację która też mi się wyśniła. Krótko mówiąc zaczęłam się bać bardzo bać że znów coś się wydarzy się w mojej rodzinie ale wydarzyło się coś innego bardziej tragicznego. Gdy śni się pustynia oznacza pustkę smutek i żal a złotego pyłu już nie czytałam bo się boje.

  32. Panie Piotrze, horoskop postawiony po fakcie nic nie jest wart. Tym bardziej, że jest bardzo ogólny. Gdyby astrologia „działała” nie byłoby tragedii.

  33. Trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do takich rzeczy. Przykładowo- nie wierzę za bardzo w to, że coś może być zapisane w gwiazdach. Oznaczałoby to, że wszyscy mamy już zaplanowaną przyszłość i to, co ma się wydarzyć jest nieodwracalne. Myślę, że sam fakt, iż nie da się czegoś zmienić jest bardzo demotywujące… Niej jestem fanką fatalizmu. Wole wierzyć, że jestem w stanie sama kreować swoje losy- i osiągnąć wszystko albo nic, aniżeli, że ktoś już je za mnie zaplanował, a ja tylko ślepo brnę drogą niezmiennego przeznaczenia…

  34. Pięknie napisać mnóstwo ogólników by potem w razie tragedii podpiąć w to wszystko. Wy, autorzy horoskopów i wróżki bez skrupułów manipulujecie ludźmi. Zapewne książkę Roberta Cialdiniego zna pan na blachę, prawda Panie Piotrze?

  35. WitamChcę tylko przypomnieć że wg astrologii chińskiej weszliśmy w rok metalowego tygrysa (poprzedni taki – 1950) – będzie to bardzo „dynamiczny” okres. Więcej w necie.pozdrawiam

  36. Tylko Pan wspomaga 1 Proście Pana o deszcz w porze wiosennej, bo Pan władcą gromów i On zsyła deszcze obfite, daje każdemu zieleń na polu. 2 Posążki bóstw* natomiast mówią tylko brednie, wróżbici widzą tylko kłamstwa, i złudne są sny, które wyjaśniają, pocieszają zwodniczo. Dlatego pójdą dalej, podobni do trzody błądzącej ciągle, bo nie ma pasterza.

  37. Bzdury,bzdury i jeszcze raz bzdury.Żaden astrolog nie zna przyszłości tylko Bóg.A to co opisują i przepowiadają jest nieprawdą którą podpowiada szatan.Katolicy obudzcie się wreszcie.Na kartach Pisma Świętego Bóg ostrzega nas przed wróżbami..Są one zgubne dla człowieka, który praktykuje takie wykroczenia przeciwko Bogu.

    • To nie Bog ostrzega nas przed przepowiedniami lecz dogma katolicka, Katoliku. Przez pierwszy wiek po smierci Jezusa praktykowanie Chrzescijanstwa bylo zgodne z Jego nauka czyli osoby bezwarunkowo kochajacej wszyskich i wszystko, natchnionej, pozostajacej w lacznosci z Wszechswiatem, interpretujacej go jako „dom mego Ojca” podobnie prorokom Riszi. Nastepnie do tej wersji wkroczyl konflikt interesow. Wycieto Jezusowi z zyciorysu spory okres czasu, miejsca i zainteresowania. Dopisano grzech pierworodny (Sw. Piotr) aby owieczki nie czuly sie zbyt szczesliwe na ziemi, wowczas skuteczniej bylo zareklamowac oplaty za wtep do nieba i wymyslono szatana. W dzisiejszej dobie chrzescijanstwo tkwi w sferze doslownych wyobrazen i ilustruje niebo jako konkretne miejsce gdzie Bog jako sedziwy starzec „siedzi na tronie i grozi ty pieronie” (wersja slaska :). W 21 wieku energii kwantowej, mikrobiologii, epigenetyki, gdzie w Bostonie rzucajac kamieniem trafisz bardzo latwo w Ph. D. trudno jest ludziom narzucac myslenie z Biblii. Studiujac w katolickim Stonehill College w poczatku lat dziewiecdziesiatych (studia undergraduate) dyskutowalismy o wirtualnym Jezusie i wirualnych parafiach. Skad Prof. Beisheim (juz wowczas w sile wieku) przewidywal wtedy tak drastyczny kryzys w KK nie wiem, ale facet ma wizje. Slowa Jezusa „krolewstwo mego Ojca jest tutaj a wy tego nie widziecie” KK nie reklamuje, bo sie to nie oplaca. KK nie mobilizuje do wewnetrznej podrozy duchowej za zycia czlowieka i dlatego przecietny Katolik nie kocha blizniego jak siebie samego lecz kocha warunkowo i osadza blizniego a tym samy sam jest osadzany. Chrzescijaninem zostac jest bardzo latwo. Wystarczy presja rodzinna i chrzest aby z poganina uczynic potencjalnego fundamentaliste. Bycie podobnym do Chrystusa to jest wyzwanie na kazdy dzien a pomoc innym za zycia kiedy mamy zmysly aby te uczynki interpretowac jest rajem na ziemi, czego KK powienien sie nauczyc jako swej nowej misji jak posprzata problem pedofilii. KK w USA od poczatku stanal na podstawach oswiecenia i nie lekal sie myslec podobnie do Mikolaja Kopernika i Galileusza, ktorzy pod gorzba klatwy mysleli dalej i dzieki temu mozemy mowic dzisiaj o nauce astroligii, bo gdybysmy powolywali sie na KK to nadal balibysmy sie, ze nas ktos straci z krawdzie plaszczyzny do piekla, czyli tego slonca, ktore krazy wokol ziemi.

  38. Pamietam Pana horoskop dla Polski, w którym pisał Pan o upadku braci Kaczyńskich. Podobała mi sie, bo chialam aby odeszli z życia publicznego z racji rozsiewanej nienawiści. Przyslaniala ona opisywaną dziś milość do Ojczyzny. Przykro mi że skonczylo się to śmiercią jednego z nich. Tego mu nie życzylam. Niech spoczywa w pokoju! A Panu gratuluję trafnej przepowiedni!

    • Jeden z bliźniaków został i chociaż nie jestem astrologiem ani jasnowidzem, to idę o zakład, że szykuje się do „skoku” na władzę. Na początek „zagrał wszystkim na nosie” w swoim, jak zwykle megalomańskim, stylu i póki co podzielił Naród (też jak zwykle, niestety). Zaraz potem będzie chciał – rozumując jego kategoriami – pomścić brata i zniszczyć swoich przeciwników. Gdybyśmy żyli w średniowieczu od poniedziałku zaczęłyby spadać głowy. Co wymyśli współczesny Machiavelli, oszalały z nienawiści Jarosław, tego nikt nie wie. Jedno jest pewne – nic dobrego z tego dla Narodu nie wyniknie. Z tego, jak zachowuje się jego świta, można wysnuć wiele smutnych dla nas wszystkich wniosków. Bębenek nienawiści już zaczyna swoje werble… Bardzo chciałabym być złym prorokiem.

  39. Panie Piotrze jak to się ma do mojej daty urodzin? 10 kwiecień – znamienna data nie tylko dla mnie. Ale nie tak miał wyglądać i nie tak miałam zapamiętać ten dzień.

  40. Z całym szacunkiem ale zająłby się Pan czymś poważniejszym. Dorabianie jakiejś ideologii do tego wypadku, a już tym bardziej ideologii związanej z czymś tak wątpliwym jak astrologia jest po prostu niedorzeczne.

  41. „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną””Zakryłeś te rzeczy przed mądrymi tego świata a objawiłeś je prostaczkom””Ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi”Ufasz Bogu? Nie ufaj horoskopom. Chętnie porozmawiam na ten temat.

    • Trzej krółowie, a w innych tłumaczeniach-trzej magowie, to były z całą pewnością osoby świetnie poinformowane astrologicznie. Wg. Biblii na miejsce urodzenia Chrystusa przywiodła ich tzw. Gwiazda Betlejemska.O narodzinach zatem wcześniej dowiedzieli się ludzie dużej wiedzy,którzy przybyli z daleka i potrzebowali wiele czasu na podróż..Prostaczkowie przybyli z bliskiej okolicy w momencie zdarzenia.

  42. Witam. Nie wiedzą prorocyo Boskiej mocy,i wiedzieć niebędą.A to wszystko co opisujecie to są spekulacje,i domysły.To jest zapisane w wiecznej księdze każdego człowieka,z chwilą poczęcia.Dowiemy się prawdy dopiero po przejściu na świat nie widzialny.

  43. III TAJEMNICA FATIMSKA”Ludzie mimo wielokrotnych ostrzeżeń nie powracają do Boga, opierają się łasce, nie słuchają mego głosu. Wypadki są bliskie. Godzina wielkich cierpień jest bliska. Jeżeli ludzie nie poprawią się, straszny ogień spadnie z nieba. Wielkie karanie przyjdzie na ludzkość całą w drugiej połowie XX wieku. To, co wyraziłam w Lavalette przez dwoje dzieci, poowtarzam dzisiaj wobec CIEBIE. Bóg został wyrzucony ze szkół, domów rodzinnych -przyjdzie kara słuszna i nieodwracalna. Miliony ludzi będą ginęły z godziny na godzinę. Powietrze będzie nasycone gazem i trucizną, i ogarnie całą ziemię. Jedna trzecia ludzkości zginie”.”Słuchacie a nie rozumiecie, patrzycie a nie widzicie, bo stwardniało wasze serce i uszy wasze stępiały”POKUTUJCIE I NAWRACAJCIE SIĘ!!! ODMAWIAJCIE RÓŻANIEC Z MIŁOŚCIĄ I ODDANIEM. MÓDLCIE SIĘ DO SERCA JEZUSOWEGO, BY PAN WAM PRZEBACZYŁ. TO JEDYNY RATUNEK DLA ŚWIATA CAŁEGO!!!

  44. Czy mógłby Pan napisać tak normalnie, zrozumiale dla przeciętnego człowieka?:) Niestety takie astrologiczne terminy nic mi nie mówią, a kiedy się czyta taki tekst to niewiele rozumie:)

  45. Brawo !!! Panie doktorze gratulacje. Przy różnych nawiedzonych dziuniach-niuniach alhambrach i astro-krogulcach jest pan prawdziwym znawcą tematu. Czy prowadzi Pan jakąś szkołę astrologii???

  46. I czy kazal czy nie kazal pilotowi ladowac to i tak jest winny 95 smierci.I od poczatku pisalam ze nie zasluguje na Wawel.Nie ja (mam 58 lat )ale moze ci co sa swiadkami tego doczekaja i zobacza ze wywoza Ich pod oslona nocy jak te dokumenty popisowskie kiedy PO wygrala wybory.

  47. horoskopy nic nie dzadza jesli uklada jest ktos kto w sumie nie ma tej intuicji i daru przewidywaniatak samo jak ktos bawi sie tylko tarotem nie bedzie w stanie nic konkretnego powiedziec

  48. Link do filmu: http://wolnemedia.net/?p=21166!I co ze słowem „ŻYJE”? Jak to wytłumaczycie? I strzały? Salwy ŚMIECHU??!! I w końcu co z tą komisją co miała zbadać autentyczność tego filmu? Podobno mieli to zrobić w przeciągu 2 dni!A co do mniemanych wybuchów amunicji funkcjonariuszy BOR-u to czy nie powinny wybuchać szybciej (bo raczej nie mieli po 1 naboju w magazynku) A wiadomo ze jakby się nagrzały to chyba wszystkie w nim by się nagrzały i chociażby wybuchały seriami albo te strzały byłyby inne… Czekam na konkretne komentarze!

  49. Pluton w Koziorozcu i Jowisz z Uranem w Baranie oraz konsekwwencje wpływu półkrzyża na Merkurego …. i wszystko jasne. Co za bełkot – ale miło poczytać.

  50. A ja chcialam się spytać , czy ktoś pamieta taką prognozę dla Polski na 2010 rok , że w czerwcu będzie wojna , bo Rosja nas zaatakuje , pisała o tym jakaś jasnowidzka , nie przywiązywalam wagi do tej wiadomości , ot -jeszcze jedna nawiedzona . Czytam horoskopy nawet osobiste ale bardzo pobieżnie i po przeczytaniu wyrzucam z pamięci i dlatego nie mogę sobie przypomnąc dokladnie tego własnie opisu wydarzeń .

  51. Sory ale dla jak to ostatnio mówią prostego człowieka to jeden bełkot Saturn w opozycji z Uranem i kwadraturą z Plutonem, a o co chodzi, bez sensu i znalazło się na pierwszej stronie onetu

  52. Właściwie, to każdy, kto dysponuje data i programem do wyznaczania kosmogramu – był w stanie sformułować prognozę dla wydarzeń w Smolensku.Przecież astrologowie prognozowali już w ub. roku i wcześniej kryzys dla prezydenta ( a nie dla Jaroslawa, choć to blixniacy).I mysle, ze kazdy, kto zajmuje się kosmogramami mógł w zbieżności kosmogramu dla Chrztu Polski i wydarzeń w Smoleńsku z 10.04.dopatrzyl się….wydarzen szczególnych, tyle tylko, że „porządny = zachowujacy etyke zawodu astrolog nie ma odwago pisac Przed o tym, ze w Tym Czasie, to może dojść do smierci.Ale ..nawet potoczne stwierdzenie, że wszystkie znaki na „Niebie i Ziemi” wskazywaly na przełomowe wydarzenia dot. świata polskiej polityki ..z kazdej strony przeprowadzanych analiz: z kosmogramów/ spadku Energii CHI w sejmie i wsród …pasażerow Tupolewa.( http://33joy.blog.onet.pl/Astrologiczny-pyl-otulajacy-rz,2,ID404457566,n, dalej … http://bozena3333.blog.onet.pl/Na-pokladzie-Tupolewa,2,ID404401128,n, to samo jest w prognozach Gronerta, Badury czy Gibaszewskiego.Oraz innych.Zatem…wszyscy ..niby wiedzieli, ale dokładnie: to Wiedzialo PRZEZNACZENIE, co tak naprawde ma się stać 10 kawietnia 2010 r. , pozdrawiam,

  53. Nie wiem na ile pan jest jasnowidzem, czy też raczej astrologiem ,ale wiem jedno , miewam niekiedy sny w których widzę różne tragedie – czuję ,że coś się wydarzy – ale niestety nigdy nie wiem co dokładnie i kiedy .. Na kilka dni przed tą katastrofą również miałam sen ..i niestety okazał się on prawdziwy , choć śnił mi ię tylko samolot i ziemia .. – Proszę się natomiast skupić w swoich gwiazdach nad postacią pana Bronisława Komorowskiego – obecnego P.O prezydenta , śnił mi się bardzo realistyczny sen , w którym dobitnie słyszałam ,że pan marszałek jednak nie zostanie wybrany na prezydenta a nawet jeśli , to będzie to trudna prezydentura ( i nie chodzi mi tu o żadne polityczne manifestacje , gdyż nie jestem przeciwniczką PO ) trudna z powodu waśni i pamięci o wydarzeniu z 10.04.2010 – mam wielkie i słuszne obawy co do tego ,że Polska się podzieli ..

  54. Nie wiem na ile pan jest jasnowidzem, czy też raczej astrologiem ,ale wiem jedno , miewam niekiedy sny w których widzę różne tragedie – czuję ,że coś się wydarzy – ale niestety nigdy nie wiem co dokładnie i kiedy .. Na kilka dni przed tą katastrofą również miałam sen ..i niestety okazał się on prawdziwy , choć śnił mi ię tylko samolot i ziemia .. – Proszę się natomiast skupić w swoich gwiazdach nad postacią pana Bronisława Komorowskiego – obecnego P.O prezydenta , śnił mi się bardzo realistyczny sen , w którym dobitnie słyszałam ,że pan marszałek jednak nie zostanie wybrany na prezydenta a nawet jeśli , to będzie to trudna prezydentura ( i nie chodzi mi tu o żadne polityczne manifestacje , gdyż nie jestem przeciwniczką PO ) trudna z powodu waśni i pamięci o wydarzeniu z 10.04.2010 – mam wielkie i słuszne obawy co do tego ,że Polska się podzieli ..

  55. No to niech mi ktos wytlumaczy: Skoro Lech i Jaroslaw urodzili sie tego dokladnie samego dnia to musza miec identyczne horoskopy, a przeciez jeden byl w tym samolocie a drugi nie. Jakos nie moge uwierzyc we wplyw kofiguracji gwiazd na losy czlowieka, w horoskopy itp dziwactwa.

  56. Trzeba było zostac osobistym doradcą Prezydenta ,a teraz to wszystko mozna dopasować bo tak są wlaśnie tworzone horoskopy ,drogi panie gdybyśmy opierali życie tylko na horoskopach to najlepiej byłoby nie wychodzić z domu

  57. Stek bzdur.Przeczytałem sobie ten cały horoskop na 2010. Masa tam bzdur, np”poprzedzająca je kampania będzie wyjątkowo brutalna. Lech Kaczyński odda władzę, a jego miejsce zajmie przypuszczalnie Donald Tusk”.Tyle warte horoskopy. Funta kłaków raczej nie.

  58. Coś w tym jest. Musi być. Poza tym, ja się obudziłam jakoś o tej godzinie nie zdając sobie z tego sprawy. Kiedy się dowiedziałam, zamurowało mnie. Poza tym śniły mi się tydzień wcześniej samoloty, pożary, a do tego dość często wspominano o Kaczyńskim w mojej obecności…[dystrykt]

  59. A ja mówię, że to wszystko przez złe myśli mojego szwagra. Zawsze, gdy mówiliśmy o polityce, kwitował: „Na tych wszystkich s88synów to trza spuścić bombę, a resztę powywieszać na latarniach”.

  60. Link do filmu z katastrofy który daje do myślenia ale niestety bagatelizuje się go! znajdziecie go tutaj: http://wolnemedia.net/?p=21166!I co ze słowem „ŻYJE”? Jak to wytłumaczycie? I strzały? Salwy ŚMIECHU??!! I w końcu co z tą komisją co miała zbadać autentyczność tego filmu? Podobno mieli to zrobić w przeciągu 2 dni!A co do mniemanych wybuchów amunicji funkcjonariuszy BOR-u to czy nie powinny wybuchać szybciej (bo raczej nie mieli po 1 naboju w magazynku) A wiadomo ze jakby się nagrzały to chyba wszystkie w nim by się nagrzały i chociażby wybuchały seriami albo te strzały byłyby inne… Czekam na konkretne komentarze!

  61. Proroczy sen????????????????Ok. miesiąc temu koleżanka z pracy powiedziała nam, że miała „głupi” sen. Śniło jej się, że prezydent Kaczyński zginął w katastrofie lotniczej. Popatrzyliśmy na nią ze zdziwieniem, komentując jednocześnie, że faktycznie to „głupi” sen i że też nie ma o czym śnić. A kiedy zdarzyła się tragedia pod Smoleńskiem, zapłakaliśmy….

  62. No to jest durnota, jakich mało! Pod cały ten horoskop Merkurego można podpiąć wszystko, bo na mój gust to jakoś dziwnym trafem wpływ Merkurego obejmuje wszystkie ważniejsze dziedziny życia publicznego – od parlamentu, przez komunikację i stocznie, do importu i finansów.

  63. W Nieznanym Świecie i Wróżce zaczynam od Pana . Dziękuję za to ,że pomaga Pan mi wiele zrozumieć z tego co się dzieje na świeciei u nas w kraju. Maluczkich złośliwców i ignorantów proszę nie brać poważnie ,oni już tak muszą .Też kiedyś umrą, w nieświadomości , że astrologia jest królową wiedzy. Pozdrawiam Rzymankowa

  64. Panie Piotrze, a jak będzie wyglądał rok 2010 na świecie … obecnie mamy żałobę po tej strasznej katastrofie, erupcja wulkanu … po internecie krążą przepowiednie … przyznam się szczerze, że zaczynam czuc się coraz bardziej niespokojnie …

  65. Panie Piotrze !Ladna bajka,nie znam sie n agwiazdach,horoskopach,wróżbach itd.Logicznie myślę, jak powinien myśleć, każdy człowiek.Pana Gwiazdy , tak wpływają na dzieje ludzkości, jak biedny, czarny kotek na pecha nieudaczników,którzy zwalają na niego winę, za swoją nieudolność.Biedne gwiazdki,świecą sobie tam na niebie i my ich wcale nie interesujemy.To co się dzieje z ludźmi na ziemi ,to tylko i wyłącznie wpływ tylko ich samych na swoje życie , lub otaczającej nas natury.Człowiek jest zawodny,tak jak technika.Jak ludzie skonstruują samolot który zabierze na pokład 1000 osób,to w razie awarii,może tyla właśnie zginać.Wierze natomiast w proroctwa i przepowiednie,bo ludzie mogą mieć taki dar.Po rożnych forach pisze się o dziewczynie , która w styczniu przepowiedziała kwietniową żałobę narodową,i w lipcu,oraz śmierć sławnego muzyka ,kompozytora przebywającego poza Polska,więcej na ten temat odsyłam na Forum ;”Samosia pl.”w Google.

  66. Niesamowite! Naprawdę jestem pod wrażeniem!Jednakże dobrze by było rozwinąć te „zakręcone”, jak dla mnie znaczenia, które pod koniec artykułu już nic mi nie mówią.. 🙁

  67. > Od soboty popołudnia siedzę nad białym ekranem monitora,> próbując napisać komentarz do tych tragicznych wydarzeń,> które miały miejsce 10 kwietnia o godz. 8:56 (czasu> polskiego) w Smoleńsku, ale w głowie mam więcej pytań niż> odpowiedzi. Pytań, które pewnie zadają sobie teraz wszyscy> Polacy. Jak to się mogło stać? Dla astrologa, od którego> oczekuje się przecież jeśli nie dokładnych prognoz> dotyczących tego, co się stanie, to przynajmniej wskazówek> odnoszących się do grożącego niebezpieczeństwa, takie> wydarzenie bez wątpienia nasuwa pytania o rolę losu i> przeznaczenia. Innymi słowy, czy było to zapisane w> gwiazdach? A jeśli tak, to dlaczego nikt nie potrafił tego> przewidzieć? PrekognicjeKiedy jesienią 2009 roku> przygotowywałem tekst do styczniowego numeru> „Nieznanego Świata” (1/2010) dotyczący ogólnej> prognozy dla Polski i świata, a który później w> zmodyfikowanej wersji ukazał się także na stronach Onet.pl> (zobacz TU), jedną z części tego artykułu zatytułowałem> „Polska: Merkury w opałach”., pisząc m.in.:> „Dla Polski będzie to czas przełomów, które> rozegrają się wielopłaszczyznowo. W historycznym> horoskopie naszego państwa (chrzest Mieszka I) półkrzyż> planetarny tworzony w 2010 roku przez Saturna w Wadze,> Plutona w Koziorożcu oraz Jowisza z Uranem w Baranie> obejmie swym działaniem przede wszystkim Merkurego –> patrona komunikacji, informacji, podróży, dokumentów. W> horoskopie Polski Merkury przebywa w domu dziewiątym> symbolizującym duchowieństwo, sądownictwo, dyplomację> międzynarodową, szkolnictwo wyższe, eksport i import oraz> przemysł stoczniowy. Dlatego to właśnie w tych obszarach> zajdą największe i zarazem najbardziej zasadnicze zmiany.> Oprócz tego Merkury w horoskopie naszego państwa powiązany> jest z parlamentem, polityką wewnątrzpaństwową, odpowiada> także za budżet, skarb państwa, finanse i ogólnonarodowy> kapitał. Jak widać, konsekwencje wpływu półkrzyża na> Merkurego będą dla Polski ogromne i dalekosiężne.”> Oczywiście, nie wynika z tego jednoznacznie, że w kwietniu> dojdzie do straszliwej tragedii, w której zginie nie tylko> Para Prezydencka, ale również szereg czołowych polityków i> innych osobistości. Astrologia zresztą nie zna żadnego> algorytmu, ani nie posługuje się żadnym kosmicznym> wzorcem, który jasno wskazywałby, że oto rozbije się> prezydencki samolot, a katastrofy nikt nie przeżyje. Takie> spekulacje pozostają raczej w gestii wróżbitów lub> wieszczy niż astrologów. Jakkolwiek, tym, co dla astrologa> jest w tej tragedii najbardziej zdumiewające, to fakt, że> wspomniany w powyższym cytacie złowieszczy półkrzyż> planetarny na Merkurego przypadnie także na czas> przedterminowych wyborów prezydenckich. Notabene ów> półkrzyż w czerwcu przekształci się wraz z zaćmieniem> Księżyca w wielki krzyż planetarny, zwiastujący> zdecydowany przełom i punkt zwrotny. Horoskop Polski> (Chrzest Mieszka I), 14.04.966, godz. 10:55 UT, Poznań.> Oczywiście, tego typu konfiguracja nie musi wskazywać na> katastrofę lotniczą będącą ciosem dla polskiej władzy, tym> niemniej planety zadziałały tu w sposób absolutnie> dosłowny, co w astrologicznej analizie nie zawsze bierze> się pod uwagę, bo wydaje się to zbyt proste. Tak więc gdy> pytamy o to, czy ta tragedia musiała się wydarzyć, czy> była ona koniecznym zrządzeniem losu, czy wpisuje się w> skomplikowane i martyrologiczne dzieje naszego narodu, to> odpowiedź jest tylko jedna: Tak, to musiało się zdarzyć,> bo na to faktycznie wskazuje horoskop, ściślej mówiąc ów> „Merkury w opałach”, który teraz nabiera> zupełnie innego znaczenia. Horoskop III RP, 31.12.1989,> godz. 00:00, Warszawa. Również w horoskopie III RP to> tragiczne wydarzenie także jest wyraziście zaznaczone. W> tekście dotyczącym prognozy dla Polski i świata na rok> 2009 („Nieznany Świat” 1/2009) napisałem:> „(…) rok 2009 to, mimo spadków, czas> względnego spokoju, gdyż dopiero następne lata przyniosą> bardziej poważne zawirowania. Wiązać się one będą z> Plutonem, który – przechodząc przez znak Koziorożca> – w latach 2010-2016 będzie tworzył w horoskopie III> RP koniunkcję do Urana, Słońca, Neptuna, Saturna, a> jeszcze później do Merkurego. Można powiedzieć, że Polska> przygotowuje się do zmian zakrojonych na wielką skalę.> Zmiany te porównywalne będą jedynie z początkiem lat> dziewięćdziesiątych, kiedy nastąpiła transformacja> ustrojowa i wszyscy musieliśmy nauczyć się żyć w zupełnie> nowej rzeczywistości. Wtedy miało to związek z> rebelianckim i wyzwolicielskim Uranem. Teraz zaś daje o> sobie znać głęboki, intensywny i potężny Pluton, który> przynosi zmiany nie tylko trwałe, ale i> nieodwracalne.” Jak się okazuje, obecne zmiany> faktycznie są nieodwracalne, bo symbolizowane przez> przynoszącego śmierć Plutona, dlatego mogą one> przekształcić bieżącą politykę bardziej, niż mogło się to> wydawać wcześniej. Wchodzimy bowiem w okres politycznego> dojrzewania, który zapoczątkowany został przez narodową> traumę plutoniczną. Traumę, która chyba jeszcze nigdy nie> stała się udziałem żadnego innego narodu. Horoskop> PrezydentaPytaniem z zupełnie innej kategorii jest> astrologiczna kwestia samej katastrofy, w której zginęli> ludzie mający przecież całkiem różne horoskopy. Wprawdzie> wstrząs powodujący traumę narodową dość dobrze opisują> omówione wyżej układy planetarne konstruujące się obecnie> w horoskopach Polski i III RP, tym niemniej feralnym> samolotem leciało przecież prawie sto osób i każda z nich> miała inny horoskop. Jak to się dzieje, że w jednym> miejscu i czasie spotykają się różni ludzi, których łączy> ten sam los? Tę problematyczną kwestię podniósł już jeden> z antycznych krytyków astrologii, Sekstus Empiryk (IV w.),> który pisał: „(…) wielu ludzi, którzy różnią> się wiekiem, wyglądem zewnętrznym i wieloma indywidualnymi> cechami psychicznymi, spotyka wspólna śmierć, gdy giną w> bitwie, umierają w ruinach walących się domów, albo toną w> katastrofie morskiej; w tej sytuacji warto postawić> pytanie, w jaki sposób Chaldejczyk mógłby im> przepowiedzieć, póki żyli, mającą wydarzyć się w ich życiu> katastrofę. (…) Nie ma przecież sensu przekonywać,> że pod wpływem jednego człowieka, któremu los przeznaczył> śmierć na morzu, utonęli wszyscy znajdujący się na statku;> dlaczego bowiem przeznaczenie tego jednego miałoby przemóc> przeznaczenie wszystkich pozostałych”. W antycznej> astrologii ukształtowały się dwie linie argumentacyjne> rozwiązujące tę kwestię. Pierwsza, linia metafizyczna,> idzie od Klaudiusza Ptolemeusza, który twierdził, że> istnieje coś takiego, jak hierarchia horoskopów. A więc,> że każdy z nas, a już na pewno osoby na szczytach władzy,> partycypuje w losie zapisanym w horoskopie narodowym,> który w takim przypadku determinuje los uczestniczących w> nim ludzi. Z kolei druga, linia empiryczna, zarysowana> została przez Wettiusza Walensa, usiłującego dowieść, że w> katastrofach giną ludzie, którym w taki czy inny sposób> los zapisał w horoskopie śmierć właśnie w takich> okolicznościach, a nie innych. W przypadku katastrofy> samolotu prezydenckiego los wszystkich ludzi obecnych na> pokładzie determinowany był przez los głowy państwa, czyli> Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w swoim horoskopie> miał tranzytującego Urana w kwadraturze do Słońca. Każdy> astrolog obudzony w środku nocy powie, że katastrofy> lotnicze to domena dewastującego i destrukcyjnego Urana. W> tym przypadku konfiguracje planetarne, a więc tranzyty> znów zadziałały niemal dosłownie. Lech Kaczyński,> 18.06.1949, godz. 2:45, Warszawa. Trzeba podkreślić, że> tranzyt Urana jest długofalowy. W horoskopie Prezydenta> zaczął się on w połowie 2009, a skończy dopiero na jesień> 2010 roku, czego teraz doświadczy już tylko jego brat> bliźniak, Jarosław. To dlatego w prognozie na rok 2009> opublikowanej w „Nieznanym Świecie” (1/2009)> pisałem: „A kryzys ten [kwadratura Urana do Słońca]> zapowiadany jest nie tylko w horoskopie głowy państwa,> lecz także w horoskopie rozpoczęcia prezydentury Lecha> Kaczyńskiego. To właśnie w tym kosmogramie potężnie> działający Pluton utworzy wtedy koniunkcję ze Słońcem, a> Uran opozycję z Księżycem. Niewykluczone, że będzie to> kres, którego żaden polityk nigdy nie chciałby> przeżyć”. Gdy to pisałem, nie sądziłem, że ów kres> będzie równoznaczny z tragiczną śmiercią Prezydenta. Nigdy> zresztą nie ośmieliłbym się formułować tego typu> przewidywań. Z kolei w „Newsweeku” (1/2009) o tych samych> wpływach planetarnych pisałem tak: „Takie> konfiguracje planet uruchomią przeznaczenie, którego> prezydent nie będzie w stanie uniknąć. Postępujący upadek> prezydentury będzie szedł w parze z pogrążającym się w> coraz większym chaosie Jarosławem Kaczyńskim. Świat> bliźniaków runie jak domek z kart i nikt nie będzie w> stanie powstrzymać destrukcji.” Gdybym wtedy> wiedział, że ta destrukcja będzie się wiązała z tragiczną> śmiercią Prezydenta, na pewno inaczej bym te zdania> sformułował. Horoskop tragicznego lotuPrognozowanie> katastrof lotniczych nie jest sprawą łatwą ani oczywistą.> Tego typu tragedie widoczne są z reguły w horoskopie> sporządzonym na moment startu samolotu. TU-154 startował o> godz. 7:23, 10 kwietnia 2010 roku na warszawskim Okęciu.> Start prezydenckiego TU-154. Pierwszy dom symbolizuje> start, dom dziesiąty lot, zaś dom czwarty lądowanie.> Wiemy, że do katastrofy doszło przy próbie lądowania, a> więc sytuację tę obrazuje czwarty dom, w którym znajdujemy> Marsa (tradycyjny malefik), tworzącego kwadraturę do> Merkurego i Wenus oraz palec boży z Księżycem i Plutonem> położonym w VIII domu. Warto zauważyć tutaj także, że> Słońce jest w ścisłej koniunkcji z Eris! A to z kolei przy> okazji rzuca jeszcze inne światło na tę nowo odkrytą> planetę. Katastrofa TU-154, 10.04.2010, godz. 10:56 DST,> Smoleńsk. Równie wymowny jest horoskop samej katastrofy. W> czwartym domu znalazł się Saturn (malefik) tworzący> opozycję z Uranem i kwadraturę z Plutonem. Zwraca uwagę> także Księżyc (władca ascendentu), który znajduje się w> koniunkcji z Neptunem (ofiary) i raniącym Chironem na> Medium Coeli. Nie można pominąć faktu, że Neptun i Chiron> stoją obecnie w kwadraturze do osi ASC-DSC w horoskopie> Lecha Kaczyńskiego.

    • Może nic nie oznaczać, bo dla astrologa istotne są układy planet, które mają miejsce w danym dniu. A to, czy ten dzień jest Wielką Sobotą, czy Prima Aprlis nie ma to żadnego znaczenia.

  68. 12 lat temu zamówiłam sobie horoskop ogólny, w którym jest napisane o możliwości pracy w polityce. Od roku pracuję w służbie cywilnej i dopiero ten artykuł spowodował, że wyjęłąm tekst jaki otrzymałam od astrologa. Sama nigdy nie zabiegałam o pracę w służbie cywilnej. 12 lat temu te informacje były dla mnie nierealne.

  69. Panie Piotrze zapewne PRZYPADKIEM zamieścił Pan błędny kosmogram katastrofy bo faktycznie osie wychodzą inne, wszyscy MAMY INFORMACJE O GODZINIE KATASTROFY tj.godz. 8 i 56 minut w SMOLEńSKU, połowiczne prawdy są gorsze od KŁAMSTW, nie oceniam ale profesjonalizm wypowiedzi zobowiązuje do bycia wiarygodnym bo inne kosmogramy mogłyby rykoszetem okazać BEZZASADNE A JEDNAK BUDUJE PAN NA NICH SWOJE ANALIZY, pozdrawiam;Ana

  70. Zaraz po katastrofie ogladalam karte urodzin Polski; tu we Francji podaja na stonach astrologicznych – date 14 listopada 1918 10h30 w Warszawie.I nawet jesli nie sa to te same karty urodzin Polski ktore pan analizuje, analiza jej tranzytow bedzie podobna – podobnie nieodwracalna transformacja (Pluton) na wskutek gwaltownych agresywnych zdarzen (Mars). Koniunkcja Plutona z Marsem natal w Koziorozcu, dom I. Poniesione ofiary, iluzje (Neptun) wciaz sprowokowane gwaltownym wydarzeniem (Mars). Koniunkcja Marsa z Neptunem w Lwie, dom VIII dom Smierci miedzy innymi.Karta narodzin z 1918 posiada podobna jak obecnie opozycje Uranusa z Saturnem.

    • Ten horoskop został sporządzony przez angielskiego astrologa Charlesa Cartera, na czas gdy Rada Regencyjna przekazała władzę Józefowi Piłsudskiemu. Faktycznie również i w tym przypadku tranzyty okazują się bardzo ciężkie, jeśli weźmie się pod uwagę moment katastrofy.

  71. Pogrzeb pary prezydenckiej zakończył się około 17:51. Ciekawostką jest, że osie horoskopów są niemal identyczne z osiami horoskopu III RP (czyli że ascendent wypada w Wadze w niemal identycznym położeniu).

  72. Dziękuję za niezwykle trafne wypowiedzi- nie asekuranckie spojrzenie na to, co się stało… Jak zwykle Pana przepowiednie astrologiczne mają wielką sprawdzalność…

  73. okazuje się,że tragedia w Smoleńsku nie dokonała się o 8:56- wtedy zawysły syreny….tylko 8:39 a nawet wcześniej- śledczy cały czas badaja tę sprawę i nie znają dokładnej godziny. Jak to się ma do horoskopu?

    • Skoro nie znamy jeszcze dokładnej godziny, to trudno mówić, jak się to ma do horoskopu. O godz. 8:46 (=10:46 w Smoleńsku) zmieniało się położenie MC z Wodnika do Ryb, więc to na pewno jest dość istotne. Zobaczymy, co zostanie ustalone.

  74. A ja mam pytanie – czy któryś z prelegentów na opisywanej tu niedawno II Konferencji PSA w jakikolwiek sposób (prze)powiedział coś publicznie na temat kwietniowej tragedii (w jakimkolwiek kontekście: zgonu ważnych, znanych osobistości, katastrofy samolotu, nieoczekiwanego ‚rozsławienia’ Polski w tym czasie, specyficznego ‚pojednania’ z Rosją..)?Wg mnie trudno o bardziej dosadne, ewidentne zdarzenie na skalę krajową. Czy ktoś z PSA (wiadomo, co skrót oznacza) dał coś znać o tym zdarzeniu wcześniej?Pytam, bo Pan tam był; ja oczywiście nie.

    • > A ja mam pytanie – czy któryś z prelegentów na opisywanej> tu niedawno II Konferencji PSA w jakikolwiek sposób> (prze)powiedział coś publicznie na temat kwietniowej> tragedii Nic mi o tym nie wiadomo, chociaż mogę czegoś nie wiedzieć, bo nie wysłuchałem wszystkich wykładów. Zresztą chyba tylko trzy wystąpienia były stricte z astrologii politycznej i mundalnej. Reszta dotyczyła zupełnie innych spraw.

      • Dziękuję za odpowiedź.P.S.> Zresztą> chyba tylko trzy wystąpienia były stricte z astrologii> politycznej i mundalnej. Reszta dotyczyła zupełnie innych> spraw.Chyba nie do końca ‚zupełnie’ innych – raczej wszystkie wykłady zamykały się w kręgu astrologii – tematy wystąpień nietrudno znaleźć w sieci. Ale przecież nie o plan konferencji mi chodziło.

        • > Chyba nie do końca ‚zupełnie’ innych – raczej wszystkie> wykłady zamykały się w kręgu astrologii No właśnie, a astrologia nie jest tożsama z analizą horoskopów Polski i prezydenta. Tym się zajmuje astrologia polityczna i mundalna. Jeżeli ktoś miał wykład o astrologii horarnej, medycznej, kryminalistycznej, tradycyjnej, albo jeszcze o innych sprawach, to trudno oczekiwać, żeby zarazem przedstawiał temat „Dzieje Polski w 2010 roku”.

          • Tak, jakby problemem było zrobienie krótkiej, acz ważkiej dygresji w trakcie wykładu… 🙂 Najprawdopodobniej jednak nikt nic nie mówił, bo nikt nic nie wiedział.O to mi chodzi.

          • > Tak, jakby problemem było zrobienie krótkiej, acz ważkiej> dygresji w trakcie wykładu… :)To byłoby nawet interesujące. Ktoś mówi o astrologii medycznej i nagle ni z gruszki, ni z pietruszki powiada: „Wyszło mi, że w kwietniu zginie Lech Kaczyński”, po czym wróciłby do głównego wątku. Myśli Pan, że taka dygresja byłaby na miejscu?> Najprawdopodobniej jednak nikt nic nie mówił, bo nikt nic> nie wiedział.Nie wiem. Nikt tego nie mówił, bo nikt nie występował z takim tematem na Konferencji, chociaż była mowa o różnych zagrożeniach. Poza tym, nikt nie prognozuje śmierci innych osób.

          • > To byłoby nawet interesujące. Ktoś mówi o astrologii> medycznej i nagle ni z gruszki, ni z pietruszki powiada:> „Wyszło mi, że w kwietniu zginie Lech Kaczyński”, po czym> wróciłby do głównego wątku. Myśli Pan, że taka dygresja> byłaby na miejscu?Rzeczywiście, w tak karykaturalnym wydaniu, w jakim Pan to przedstawił, byłoby to co najmniej dziwne.Mniemam jednak, że przedstawił to Pan w ten sposób nie dlatego, iż ma Pan tak karykaturalny i kwadratowy umysł, ale dlatego, że brnie pan w mizerną obronę… no właśnie, nie wiadomo czego. > Nie wiem. Nikt tego nie mówił, bo nikt nie występował z> takim tematem na Konferencji, chociaż była mowa o różnych> zagrożeniach. Poza tym, nikt nie prognozuje śmierci innych> osób.Pan uważa, że gdyby którykolwiek z owych ‚pchających się na afisz’ astrologów wiedział o takim zdarzeniu, mającym niebawem wstrząsnąć lokalnym społeczeństwem, to nic by na ten temat nie napomknął na konferencji astrologicznej?Jeśli tak Pan sądzi (w co jednak jeszcze w tej chwili wątpię) to dziękuję bardzo za wyrazisty certyfikat Pańskiej przenikliwości.Nie raz słuchałem wykładów znanych (i mniej znanych) astrologów, i wiem, jak potrafią bawić się wątkiem, przeskakiwać między tematami, robić nawiasy, wtręty i dygresje. Przekazanie takiej treści (dotykające wszystkich obecnych zdarzenie losowe) zawsze byłoby możliwe, niezależnie od tematu wykładu. Koniec, kropka. Chyba, że komuś za podkład dźwiękowy służy cd z wcześniejszym nagraniem.

          • > Nie raz słuchałem wykładów znanych (i mniej znanych)> astrologów, i wiem, jak potrafią bawić się wątkiem,> przeskakiwać między tematami, robić nawiasy, wtręty i> dygresje.> Przekazanie takiej treści (dotykające wszystkich obecnych> zdarzenie losowe) zawsze byłoby możliwe, niezależnie od> tematu wykładu. Koniec, kropka.Nie za bardzo rozumiem, do czego Pan zmierza. Chce Pan zdyskredytować astrologów, doroczne konferencje astrologiczne, czy może jeszcze coś innego?

          • A ja sądzę, że Pan rozumie. Zadałem Panu tylko pierwotnie pytanie, by się upewnić. Wnioski mam dla siebie, tak jak może je mieć dla siebie każdy.

  75. a jak się ma do tego podana informacja, że jednak katastrofa była kilkanaście minut wcześniej czyli o 10:41:06 czasu obowiązującego w Smoleńsku??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.