Wideo: Grzegorz Muszyński o pracy nad „Tetrabiblos”

Gościem specjalnym II Konferencji Polskiego Towarzystwa Astrologicznego, która odbyła się 13 października 2012 roku w Warszawie,  był Grzegorz Muszyński, filolog, tłumacz, autor polskiego przekładu „Tetrabiblos” (Czworoksiąg) Klaudiusza Ptolemeusza. Opowiadał o swojej pracy nad przekładem tego wyjątkowego dzieła w piśmiennictwie astrologicznym, które w dawnych czasach każdy astrolog musiał znać na blachę. „Tetrabiblos” było jednym z najważniejszych podręczników astrologii wykładanej na uniwersyteckich katedrach astrologii.

Poniżej odnośnik do relacji wideo z wystąpienia Grzegorza Muszyńskiego. Wideo znajduje się na stronie Polskiego Towarzystwa Astrologicznego (autorem filmu jest Piotr Tymko).

 

Przy okazji, w najnowszym numerze miesięcznika „Nieznany Świat” (12/2012) ukazał się mój artykuł pt. Biblia astrologii po polsku, będący nie tyle recenzją przekładu, ile przede wszystkim zachętą do zapoznania się z tym wyjątkowym traktatem, . Oto fragment:

„(…) Ptolemeusz uchodził za niekwestionowany autorytet naukowy. Pozostawił po sobie dzieła z rozmaitych dziedzin: geografii, optyki, astronomii. Stały się one później obowiązującą doktryną oraz, jak astronomiczny traktat Almagest, niepodważalną wizją geocentrycznego kosmosu, który obowiązywał aż do XVII wieku!

Wśród jego rozlicznych pism znalazł się także skomponowany z czterech ksiąg traktat astrologiczny, stąd tytuł łaciński – Tetrabiblos, czyli właśnie Czworoksiąg. Fakt, że uczony tego formatu zajął się astrologią, a ściślej mówiąc streścił jej podstawowe kanony, wpłynął w późniejszych wiekach na ugruntowanie się wysokiej pozycji sztuki układania horoskopów. Gdyby nie autorytet Ptolemeusza, wiedza astrologiczna nigdy nie cieszyłaby się takim uznaniem, które ostatecznie doprowadziło do włączenia jej w poczet nauk. W renesansie niemal każdy uniwersytet w Europie miał swoją katedrę astrologii, a dzieło Ptolemeusza było jednym z ważniejszym, jeśli nie najważniejszym podręcznikiem tego kierunku.

Z drugiej jednak strony, uczony z Aleksandrii, którego ambicją było podsumowanie i swoista rekapitulacja całokształtu wiedzy i nauk starożytności, nie mógł pominąć w swoich rozważaniach astrologii. Bo to nie on ją rozsławił. W czasach Ptolemeusza, a więc w pierwszych wiekach naszej ery, sztuka czytania z gwiazd przeżywała swój największy rozkwit, stanowiąc nurt wpływowy, choć jednocześnie kontrowersyjny. Pomimo krytyki ze strony autorytetów filozoficznych, a później także kościelnych, gwiaździarstwo cieszyło się wielkim uznaniem. (…)”

Całość w wydaniu papierowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.